Forum
 

Maksymalnie trzech?

Górnik Zabrze chce sprzedać latem trzech piłkarzy. To wystarczy, by wzmocnić budżet klubu, a nie przetrącić kręgosłupa zespołu.
Dwa mecze w Zabrzu i wyjazd do Lubina. To plan gier Górnika do końca sezonu. Zabrzanie są jedną z sześciu drużyn w lidze, które grają już tylko o premie za wyższe miejsce w tabeli. Co ciekawe, podobnie jak wszyscy trzej rywale Górnika, czyli Podbeskidzie, Wisła i Zagłębie Lubin. Być może dlatego mniej emocji budzi dziś wizyta na Roosevelta beniaminka z Bielska-Białej, a więcej spekulacje dotyczące lata i nowego sezonu.

Z innymi nie rozmawiają

- Na pewno do końca sezonu nie zapadną żadne konkretne decyzje, co nie znaczy, że nie pracujemy. Kluczowe będzie stanowisko trenera Adama Nawałki, który 10 maja ma dać odpowiedź na pytanie, czy będzie nadal chciał pracować w klubie. Jesteśmy lojalni. Do tego czasu nie prowadzimy rozmów z żadnymi innymi trenerami - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. Co powie trener, tego na razie nie wiadomo. Szkoleniowiec zabrzan, póki trwa sezon, milczy. Pojawiają się tylko sygnały, że jeżeli coś będzie odgrywało istotne znaczenie przy podjęciu przez niego ostatecznej decyzji, to przede wszystkim dwa czynniki. Alternatywna propozycja z innego klubu mającego stabilniejszą sytuację finansową od Górnika, ewentualnie gwarancja tej stabilności w Zabrzu, na co składa się wypłacenie zaległości i w miarę możliwości utrzymanie obecnego stanu posiadania drużyny, która wiosną gra solidną piłkę.
Krzysztof Maj, pytany o szansę zatrzymania wszystkich piłkarzy obecnej kadry, mówi wprost: - Oczywiście, że bardzo byśmy chcieli, ale też jesteśmy realistami. Transfery są elementem funkcjonowania klubu, a dobrych propozycji się po prostu nie odrzuca.
Z kolei prezes zabrzan, Artur Jankowski, swego czasu przyznał na naszych łamach, że w budżecie na kolejny sezon - najpierw trzeba jeszcze przejść proces licencyjny - będą brane pod uwagę pieniądze z transferów.

Załatwiają Nakoulmę

Z naszych informacji wynika, że Górnik chciałby pozbyć się co najwyżej trzech piłkarzy z grona tych, którzy mają największy wpływa na grę drużyny. - Taki ubytek nie powoduje jeszcze "przetrącenia" kręgosłupa zespołu. Poza tym oglądamy kilku wartościowych piłkarzy, więc na pewno nie chcielibyśmy osłabić drużyny. Rok temu było trudno, a jednak sprowadziliśmy Milika, Olkowskiego czy Nakoulmę. Było warto. Cały czas musimy pamiętać, że kolejny sezon będziemy kończyć na nowym stadionie, a 25000 widzów przyciągniemy na obiekt przede wszystkim jakością - dodaje Maj. Taki scenariusz będzie jednak trudny do zrealizowania. Ewentualne transfery gotówkowe to dla klubu kąsek najcenniejszy. Łukasz Skorupski, Prejuce Nakoulma... Sprzedaż tylko tej dwójki może przynieść Górnikowi około ośmiu milionów złotych (obaj wyceniani są mniej więcej na milion euro). Nakoulma co prawda wciąż jest piłkarzem Bogdanki wypożyczonym do Górnika, ale do końca tego tygodnia zabrzanie złożą pisemną deklarację wykupienia „Prezesa". Już wiadomo, że Łukaszem Olkowskim interesuje się Lech, a być może ofertę transferu złoży też Wisła Kraków. A więc już mamy trzy ważne ogniwa zespołu.

Lato w Tatrach

Kolejne ubytki? Wiadomo, że za kilkanaście dni pożegna Zabrze Adam Marciniak, który już podpisał kontrakt z Cracovią. Kto wie, czy w tej sytuacji w ostatnich meczach swojej szansy nie dostanie na przykład Błażej Telichowski, sprowadzany do Zabrza jako środkowy lub boczny defensor, który na razie jednak mecze ogląda najwyżej z ławki rezerwowych.
Michał Pazdan nie ma umowy na nowy sezon i trudno przypuszczać, by Górnik był w stanie zaoferować mu kontrakt, na jaki "wolny" Pazdan może liczyć w innym klubie. Może nawet zagranicznym. Ta decyzja zapadnie też po sezonie. Kontrakt kończy się Michałowi Bembnowi. Wychowanek Górnika i weteran drużyny deklaruje, że chce w Zabrzu jeszcze rok pograć, ale trzeba najpierw się dogadać. Jeszcze rok ma ważną umowę Aleksander Kwiek, więc najbliższe lato może być ostatnią okazją, by na jego transferze zarobić. Gdyby oczywiście były propozycje. Zimą chciała Kwieka Lechia, ale płaciła skromną część 100 tysięcy euro, które piłkarz miał wpisane jako odstępne w kontrakcie. Sam Kwiek też mówi, że najchętniej zostałby w Zabrzu, więc jego odejście jest najmniej prawdopodobne. Ale już Michał Zieliński? Jego wypożyczenie z Korony kończy się za kilka tygodni. Ta grupa piłkarzy to już ponad połowa drużyny, która tej wiosny często pojawiała się na boisku i zapewne trener Nawałka chciałby 10 maja wiedzieć, na kogo z nich ewentualnie mógłby liczyć po przerwie letniej. Z kolei od decyzji trenera zależy, czy miałby sens powrót do Zabrza z wypożyczeń Adama Stachowiaka, Michala Gaszparika i Idana Shrikiego. Adam Nawałka nie widział dla nich miejsca w tym sezonie i jeżeli zostanie, to klub będzie chciał ich sprzedać.
Górnik latem ma wyjechać na dwa zgrupowania. Pierwsze w Zakopanem, a drugie w Słowenii. Z jakim trenerem, z jakimi piłkarzami.. Tego nie wie dziś jeszcze nikt. W związku z Euro 2012 przerwa w lidze jest wyjątkowo długa. Co nie znaczy, że w Zabrzu będzie nudna.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online