Czas rozwiązywania

Zabrzanie podpisali kontrakty z dwoma nowymi zawodnikami, tymczasem klub wciąż pracuje nad rozwiązaniem kilku innych umów.
Antoni Łukasiewicz, Wojciech Łuczak... To na razie dwaj nowi piłkarze Górnika, którzy już podpisali z klubem kontrakty. Trzecim może będzie Przemysław Oziębała. Strony są dogadane, a jedyna przeszkoda, to wciąż obowiązująca piłkarza - jeszcze przez pół roku - umowa z Widzewem Łódź. Oziębała chce ją rozwiązać. Jeżeli to się uda, wówczas prawdopodobnie trafi do Zabrza. - Skoro zawodnik przyjechał do nas na testy medyczne, to daliśmy sygnał, że jesteśmy nim zainteresowani - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika.

Ofert nie ma
Inne "nowe" nazwiska na razie się nie pojawiają, a przyszłość takich zawodników, jak Bartosz Iwan i Bartłomiej Grzelak rozstrzygnie się po zgrupowaniu w Zakopanem. Kolejne nazwiska być może pojawią się po ewentualnych transferach Prejuce Nakoulmy i Łukasza Skorupskiego, którzy mają "zielone światło" na odejście z Zabrza.
Tymczasem Górnik wciąż ma na liście kilku zawodników, których najchętniej by się pozbył. Są na niej trzej piłkarze, którzy poprzedni sezon spędzili na zagranicznych wypożyczeniach. Adam Stachowiak, Michal Gasparik i Idan Shriky - formalnie cała trójka 5 lipca powinna pojawić się na treningu pierwszego zespołu. Ich wypożyczenia kończą się ostatniego dnia czerwca. Szansa na to jest jednak żadna. - Pracujemy intensywnie, by rozstać się z tą trójką. Myślę, że temat zostanie zamknięty do końca tego tygodnia - mówi prezes zabrzan, Artur Jankowski. Wszyscy mają ważne kontrakty z Górnikiem, ale na transfery gotówkowe zabrzanie liczyć raczej nie mogą. Ofert wykupu tej trójki nie ma.

Ile za rozstanie?
Powinniśmy pewną kwotę zarobić na odejściu Gasparika. Shriky? Ma wysoki kontrakt i nie stać nas na jego utrzymanie, tym bardziej, że nie ma szans na grę. Prawdopodobnie rozwiążemy umowę. Podobnie powinno być ze Stachowiakiem, który jesienią na pewno nie będzie grał w Górniku - dodaje prezes zabrzan. Nie jest tajemnicą, że całej trójki nie widzi w kadrze zabrzan trener Adam Nawałka, a skoro zostaje w Zabrzu na kolejny sezon, uznano, że nie ma sensu dłużej wiązać się z tymi zawodnikami. O ile w tych konkretnych wypadkach dojście do porozumienia jest wielce prawdopodobne, to wciąż tematem nierozwiązanym jest przyszłość Pawła Strąka. Półroczne wypożyczenie do Zawiszy Bydgoszcz dobiegło końca i Strąk po 30 czerwca ponownie ma stawić się na zajęciach zabrzan. Czy tak się stanie? Rozmowy o rozwiązaniu kontraktu z piłkarzem trwają i na razie są rozbieżności stron w sprawie kwoty, którą Strąk miałby dostać za odejście z Zabrza.

Kopacz do Zawiszy
Jego umowa, podpisana zimą 2009 roku, powinna obowiązywać jeszcze 1,5 roku, czyli osiemnaście miesięcy. Gra toczy się dziś tylko o to, za ile z nich Górnik wypłaci mu kasę. Przypomnijmy, że wiosnę Strąk spędził na boisku, grając w Zawiszy Bydgoszcz. I był o krok, a właściwie o jedno zwycięstwo, od awansu do ekstraklasy. W Zabrzu spodziewają się, że skoro zawodnik wrócił już raz do gry, to nie będzie chciał na kolejne miesiące wrócić do trenowania - w najlepszym wypadku - z rezerwami Górnika grającymi w "okręgówce". Pytanie, czy podobnie myśli sam Strąk.
Gdyby do rozstania doszło, to jego klubowym partnerem w Bydgoszczy będzie jesienią Bartosz Kopacz. 20-letni środkowy obrońca poprzedni rok spędził na wypożyczeniu w Radzionkowie. Grał dobrze, jednak szanse na regularne występy w ekstraklasie miałby niewielkie. Dlatego Górnik ponownie chciał go wypożyczyć. Wybór padł na Zawiszę.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online