Teoria samofinansowania

W Zabrzu chcą zagospodarować blisko 80 tysięcy metrów kwadratowych wokół powstającego stadionu. Pomysł jest taki, by 32-tysięczny obiekt na siebie zarabiał.
- Nic nie wskazuje na wzrost kosztów budowy stadionu. Pierwsza część modernizacji powinna się zakończyć zgodnie z planem, czyli w kwietniu przyszłego roku - przyznał wczoraj na konferencji prasowej zwołanej na Roosevelta Tadeusz Dębicki, prezes spółki "Stadion w Zabrzu". Jeszcze kilka tygodni temu pojawiały się sygnały, że zakończenie budowy do końca sezonu 2012/13 jest mało prawdopodobne i stadion będzie oddany do użytku już po zakończeniu sezonu. - Mamy podpisane umowy i nie docierają do nas żadne sygnały, by nie zostały dotrzymane - dodaje Tadeusz Dębicki.

Komercja zamiast parkingu

W ostatnich miesiącach tempo budowy faktycznie jest imponujące. Na Roosevelta pracuje już pięć dźwigów i kilkadziesiąt osób każdego dnia. Gmina tymczasem postanowiła zorganizować spotkanie z mediami, by poinformować o planach inwestycyjnych wokół i na obiekcie. - Stadion ma na siebie zarabiać. Wierzymy, że uda nam się to osiągnąć - to kolejna wypowiedź prezesa spółki. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie oddana czwarta, najmniej pojemna, a jednocześnie "najważniejsza" z finansowego punktu widzenia, trybuna zachodnia. To na niej mają funkcjonować płatne loże, na których właściciel powinien najwięcej zarabiać. W wydanym prospekcie napisano, że termin jej oddania, to rok 2014, ale wczoraj nie padła w tej kwestii żadna konkretna informacja. Dlaczego? Nie ma kasy na sfinansowanie tej części budowy.
Gmina dostała jednak od UEFA bonus, który w perspektywie może być wart naprawdę sporo pieniędzy. Otóż według pierwotnego planu potężny teren za jedną z trybun, gdzie przed laty znajdował się basen - w sumie 37813 metrów kwadratowych - miał być przeznaczony na parking. UEFA zmieniła jednak wymogi stawiane obiektom piłkarskim. Parkingu budować nie trzeba i dziś Zabrze chce ten teren przeznaczyć na inwestycje. - Naszym plusem, kiedy już projektowaliśmy obiekt, było to, że kilka innych inwestycji było już na ukończeniu. Mogliśmy wyciągnąć wnioski z pułapek, jakie pojawiają się na tym etapie. Dzięki temu uda się zbudować stadion, który będzie spełniał naprawdę najwyższe kryteria, naprawdę tanio - mówi Marek Szcześniak, główny projektant stadionu. Przypomnijmy, że pierwszy etap ma kosztować 158 mln, a łączna kwota, którą pochłonie budowa, to 265 milionów złotych.

Siedzisko za 527 euro

- Myślę, że jako miasto jesteśmy coś Górnikowi winni. Wszystkie badania pokazują, że miasto jest kojarzone przede wszystkim z Górnikiem ? twierdzi Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, dodając: - stadion ma podnieść też wartość sportową drużyny. W Zabrzu powstaje obiekt wyjątkowy i choć było wiele głosów poddających tak dużą inwestycję w wątpliwość, to jestem przekonana, że jest ona trafiona i będzie bardzo ważna dla przyszłości Zabrza.
Przedstawiciele spółki dokonali porównania zabrzańskiej inwestycji ze stadionami budowanymi na Euro 2012. Średnia czterech inwestycji to 220 mln euro przy 60 milionach w Zabrzu. Koszt jednego "siedziska" na Roosevelta? 527 euro przy 6615 na Stadionie Narodowym w Warszawie. - Inwestycje w Zabrzu wynoszą dziś 1,5 miliarda złotych. Przy tej kwocie budowa stadionu to tylko niewielka część wydatków, które musimy ponieść - mówi prezydent miasta.
W Zabrzu nie kryją, że wielkim atutem obiektu powinny być właśnie tereny i powierzchnie przeznaczone na inwestycje. Tylko na obiekcie jest ich aż 15 tys. metrów kwadratowych, a poza nim w sumie ponad 80 tysięcy metrów kwadratowych. Kiedy wyliczono planowane przychody, z których stadion ma się utrzymać, 40 procent przypadło na "dzień meczowy", ale też tyle samo ma wynieść zysk właśnie z powierzchni komercyjnych. 15 procent to zysk ze ?sprzedaży" nazwy obiektu. Inna rzecz, że dziś nie wiadomo, ile będą kosztowały bilety, ile z "dnia meczowego" trafi na konto klubu, a ile spółki "Stadion", w końcu, czy uda się wynająć wszystkie powierzchnie komercyjne? - Chcemy, by kibice, a wierzymy, że na stadion będą chodziły całe rodziny, wydali na obiekcie tyle pieniędzy, ile zapłacili za bilety. Powstanie muzeum Górnika, będą liczne punkty gastronomiczne, a wszystkie powierzchnie pod jedną z trybun zostaną przeznaczone na komercję - dodaje Tadeusz Dębicki. Docelowo stadion ma mieścić 32340 widzów. Szacunkowe wyliczenia zakładają, że będzie wypełniony mniej więcej w 60-70 procentach.

Komisja w sierpniu

- Miejsce, w którym stoi stadion jest fantastyczne. Do dwóch najważniejszych na południu autostrad i średnicówki jest od dwóch do pięciu kilometrów. Na lotnisko w Pyrzowicach można dojechać w 25 minut... Wartością absolutnie bezcenną jest sąsiedztwo kościoła św. Józefa, perły architektury modernistycznej na skalę europejską, co chcieliśmy wyeksponować przy tworzeniu projektu - uważa projektant stadionu. Należący do miasta obiekt, na którym swoje mecze rozgrywają piłkarze Górnika, został oddany do użytku 2 września 1934 roku. Budowa rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku, więc za trzy miesiące minie rok od wjechania na obiekt pierwszej koparki. Wykonawca zobowiązał się oddać obiekt do użytku po 20 miesiącach.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online