"Prezes" się waha

Terek Grozny za niespełna tydzień kończy zgrupowanie w Austrii. Dlaczego więc Prejuce Nakoulma wciąż jest w Polsce?
Wydawało się, że transfer Prejuce Nakoulmy do Tereka Grozny jest już tylko kwestią czasu. Jeszcze tydzień temu można było usłyszeć na Roosevelta, że na początku tego tygodnia reprezentant Burkina Faso pojedzie do Austrii, gdzie klub z Czeczenii przebywa na zgrupowaniu. Nakoulma miał tam przejść badania lekarskie, niezbędne przed podpisaniem definitywnego kontraktu. Dlaczego więc piłkarz wciąż jest w Polsce i zamiast w okolice Innsbrucka pojechał z Górnikiem na zgrupowanie do Zakopanego?
Z naszych informacji wynika, że o ile kluby doszły do porozumienia w sprawie kontraktu, to sam piłkarz nie bardzo kwapi się do przeprowadzki na wschód. Lub inaczej - byłby skłonny wyjechać, ale pod warunkiem, że oferta indywidualnego kontraktu będzie wyższa od tej, którą obecnie proponuje Terek.
Nakoulma od dłuższego czasu nie krył, że jego marzeniem jest gra w lidze francuskiej. Problem w tym, że o ile oferty z tego kraju do Zabrza faktycznie trafiły, to były - łagodnie mówiąc - średnio atrakcyjne. Górnik zapłacił za Nakoulmę nieco ponad milion złotych, a kluby z Francji nie chciały płacić więcej niż 600-700 tysięcy euro. Tymczasem Terek kładzie na stół około 1,5 miliona euro. Nic więc dziwnego, że Górnik zdecydowanie bardziej wolałby sprzedać "Prezesa" do Tereka, gdzie grają dwaj reprezentanci Polski, Maciej Rybus i Marcin Komorowski.
Rozmowy trwają, ale Terek nie będzie czekał w nieskończoność na deklarację Nakoulmy. Ponoć ostateczny termin to środa. Jeżeli więc Nakoulma do jutra nie zdecyduje się na przeprowadzkę do Czeczenii, to być może sobotni mecz z Jednością Przyszowice, kiedy przy brawach na stojąco opuszczał boisko w 14. minucie, nie był ostatnim jego występem w Górniku. Nakoulma ma ważny kontrakt, dlatego musiał jechać na zgrupowanie w Tatry.
Gdyby faktycznie do transferu nie doszło, pewnie najmniej narzekałby trener Adam Nawałka, bo w kadrze miałby wciąż największą gwiazdę Górnika. Klub? Tutaj pojawia się spory problem, bo kasa za transfer Nakoulmy ma być istotnym elementem klubowego budżetu. Górnik i trener kilka tygodni temu praktycznie pogodzili się z odejściem "Prezesa", stąd między innymi transfer Przemysława Oziębały i deklaracja trenera Nawałki oraz zarządu, że jest zgoda na odejście tego lata dwóch piłkarzy, czyli Nakoulmy i Skorupskiego. Pierwszy odejść nie chce, na drugiego nie ma chętnych, co może mieć sensacyjny finał. Jaki? Chcąc równoważyć budżet, Górnik musi tego lata kogoś sprzedać. Jeżeli nie tę dwójkę, to kto wie, czy nie dojdzie do transferu Pawła Olkowskiego i Arkadiusza Milika. Kluby o nich pytają, jednak piłkarze oraz Górnik tego lata nie chciały słyszeć o odejściu. Jeżeli Nakoulma nie zmieni zdania, wtedy Górnik może jednak stanąć pod ścianą.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online