Prezes spółki "Stadion": Jesteśmy gotowi

Budowa stadionu na Roosevelta w ostatnich tygodniach odbywa się w imponującym tempie. Co nie znaczy, że nie może być lepiej.
Zbliża się termin lustracji obiektu Górnika przez przedstawicieli komisji licencyjnej. Przypomnijmy, że zabrzanie - werdyktem komisji odwoławczej - dostali licencję na grę w Sosnowcu. Jednocześnie komisja uznała, że obiekt w Zabrzu oceniony zostanie raz jeszcze, gdzie Górnik rozegra jesienne mecze. Na korzyść zabrzan na pewno działa czas. Ekstraklasa SA, układając kalendarz rozgrywek, poszła im "na rękę". Górnik pierwszy raz w roli gospodarza zagra dopiero 15 września z Legią Warszawa, będzie to czwarta kolejka rozgrywek. O pracach budowlanych oraz wizycie przedstawicieli komisji licencyjnej rozmawiamy z Tadeuszem Dębickim, prezesem spółki "Stadion".

Kiedy spodziewacie się wizyty panów z komisji?
- Powinno to nastąpić na początku sierpnia. To optymalny termin, bo pozwalałby zamknąć całą procedurę mniej więcej w ciągu miesiąca. Jeżeli decyzja będzie dla nas korzystna, to z Legią zagralibyśmy w Zabrzu, a od początku o to nam chodziło.

Początek sierpnia jest za niespełna dwa tygodnie. Będziecie gotowi?
- Tak naprawdę gotowi jesteśmy już dziś. Dostaliśmy listę spraw, które trzeba poprawić i z całą odpowiedzialnością twierdzę, że wszystko zostało zrobione. Rozmawiamy jeszcze z klubem, na kiedy dokładnie wyznaczyć lustrację obiektu. Chodzi też o to, by zaczęło to wyglądać... ładnie. Wiadomo, że trwa budowa, a z nią wiążą się pewne utrudnienia. Teraz je usuwamy, ale najważniejsze prace zostały już ukończone.

Czyli?
- Dojście na stadion, które zdało trudny egzamin podczas ostatnich ulew, czy wjazd na płytę dla karetek. Wykorzystamy do tego strop na poziomie "zero". Mówimy o tym, co jest wykonane na ten moment, a pamiętajmy, że do pierwszego meczu zostały jeszcze dwa miesiące. W tym czasie na obiekcie zmiany będą ogromne.

Jeżeli jednak komisja powie "nie"...
- Spekulowanie nie ma sensu. Oczywiście, zawsze jest pewne ryzyko, więc nie użyję stwierdzenia, że "na pewno" zagramy na naszym stadionie, ale... jestem optymistą. Zrobiliśmy wszystko, co zostało wyszczególnione w piśmie, które przysłano do klubu. A jeżeli nie? Z tego, co wiem, praktycznie wszystkie formalności związane z grą w Sosnowcu też są już załatwione.

Zakładając, że z Legią Górnik zagra w Zabrzu, co zobaczy wtedy kibic, który przyjdzie na mecz.
- Powiem odważnie, że zobaczy... stadion. Będzie stała konstrukcja trybun, która da wyobrażenie tego, co będzie już gotowe. Jeżeli ktoś pamięta piłkę wlatującą do wykopów, to już może o takim widoku zapomnieć, bo we wrześniu będzie już stał drugi poziom trybun. W ostatnich dniach zaczęliśmy bardzo "widowiskową" część budowy, bowiem ogromny, ważący 500 ton dźwig ustawia ważące od 13 do 22 ton prefabrykaty, które z dnia na dzień zmieniają obraz całości.

A jednak wciąż słychać opinie, że na budowie jest spóźnienie.
- Bo jest! W tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć, jak duże; rozmawiamy o tym z wykonawcą. Na pewno można te zaległości nadrobić, choćby pracując na dwie zmiany, co na stadionie nie ma na ten moment miejsca. Dzień jest długi, pogoda doskonała, można prace "podgonić".

Więc dlaczego tak się nie dzieje?
- Wykonawca ma swoje argumenty i o tym dyskutujemy, ale dla nas najważniejsza jest umowa, która zakłada wykonanie wszystkich prac w ciągu 20 miesięcy, z czego wszystkie strony zdają sobie sprawę. Ten termin oddania do użytku trzech trybun wciąż jest realny.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online