Forum
 

Niepokonani

Zabrzanie w rozeganych tego lata sparingach nie doznali jeszcze porażki, a w klubie czekają na ofertę z Lorient w sprawie transferu Prejuce Nakoulmy.
Dwa mecze kontrolne rozegrali w sobotę podopieczni Adama Nawałki, którzy od środy przebywają na zgrupowaniu w Słowenii. Zabrzanie zagrali dwukrotnie z serbskim zespołem BSK Borca. To dwunasta drużyna serbskiej ligi w poprzednim sezonie. W obu meczach grano dwa razy po 40 minut.

Zabójcze cztery minuty

Pierwszy mecz Górnik wygrał łatwo 4:1, a wszystkie gole strzelali piłkarze - może poza Mateuszem Zacharą - którzy nie mają zagwarantowanego pobytu w Zabrzu w następnym sezonie. Zaczął Margol jeszcze w pierwszej połowie, ale kluczowe dla przebiegu meczu były cztery minuty w drugiej części, kiedy Górnik w ciągu 360 sekund strzelił trzy gole. Najpierw Zachara, potem testowany Jovanović, w końcu, jako ostatni trafił do siatki Bartosz Iwan. Margol, Jovanović i Iwan są w Górniku sprawdzani, a Zachara tego lata wrócił z wypożyczenia do GKS Katowice i ma spore szanse, by zostać na Roosevelta i walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. W czasie gier kontrolnych były piłkarz Rakowa prezentuje się bardzo przyzwoicie. - Sporo dał mi pobyt w Katowicach i gra w pierwszej lidze. Nabrałem doświadczenia i ogrania. Teraz chciałbym to przełożyć na grę w Górniku - mówi piłkarz. Jego gol był okrasą tego spotkania, które rozegrano w strugach ulewnego deszczu.
Doszukiwanie się na podstawie jedenastek, które wystawił trener Adam Nawałka, "pierwszej" i "drugiej" drużyny nie ma sensu, bowiem szkoleniowiec zabrzan mocno "pomieszał" skład. - Na tym etapie przygotowań nie dzielimy jeszcze drużyny na skład podstawowy i rezerwowy. Na to przyjdzie czas. Dzięki temu jest ogromna rywalizacja o miejsce w zespole i stoi ona na wysokim poziomie - przyznał po meczu Bogdan Zając, drugi trener Górnika. Co ciekawe, na środku obrony zagrał sprawdzany Bartosz Iwan, a na prawej stronie defensywy wyszedł 19-letni Michał Bedronka, w juniorach grający najczęściej na środku defensywy.

Teraz Bułgarzy

W drugim meczu padł remis 1:1. Tym razem gola dla Górnika na 1:0 strzelił Wojciech Łuczak, a rywale wyrównali w ósmej minucie drugiej połowy. Skład przynajmniej w teorii bardziej przypominał ten "ligowy", jednak - jak podkreśla trener Zając - oba mecze łączy podobny sposób utraty gola. - Oczywiście, że w grze były mankamenty, choć ogólna ocena meczów jest dobra. Obie bramki straciliśmy w bardzo podobny sposób, przy skracaniu pola gry. W pierwszym spotkaniu cieszyła skuteczność, bo w drugim sytuacji też było sporo, a gol padł tylko jeden. Nawet w ostatniej akcji mieliśmy szansę na wygranie meczu. Wyniki były jednak drugorzędne. Bardziej chodziło o zrealizowanie tego, co założyliśmy sobie przed meczami - kończy trener Zając. Szanse na strzelenie najładniejszej bramki dnia miał Arkadiusz Milik, który po podaniu Macieja Bębenka trafił z kilkunastu metrów piłką w poprzeczkę. Wspomniany Jovanović zostanie jeszcze z Górnikiem kilka dni. Kolejnymi rywalami Górnika w trakcie słoweńskiego zgrupowania będą Beroe Stara Zagora z Bułgarii (wtorek) i OFK Belgrad z Serbii (środa). Jak na razie bilans sparingów zabrzan wygląda bardzo przyzwoicie. Co prawda nie grali jeszcze z silnymi rywalami, ale na razie nie zaznali w tych spotkaniach smaku porażki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online