Forum
 

Tajemnica Milika

Rok pod okiem Adama Nawałki sprawił, że Arkadiusz Milik to już zupełnie inny zawodnik. - Niebo a ziemia - tak 18-latek opisuje swoje postępy. Czy jego konkurentem zostanie Ukrainiec?
Spory ruch panuje tego lata w ataku Górnika, ale spodziewanych efektów nie przynosi. Tym sposobem na kilkanaście dni przed ligowym meczem z Piastem Gliwice zabrzanie wciąż szukają napastnika. 

Szczęśliwy zapis
Jeszcze wiosną mówiło się, że przed nowym sezonem na Roosevelta trafi wreszcie Słoweniec Dragan Jelić. Piszemy "wreszcie", bo wcześniej temat transferu snajpera ND Mura 05 pojawiał się już dwukrotnie. Tyle, że skończyło się jedynie na domysłach mediów. Nie trzeba było ich natomiast snuć w przypadku Bartłomieja Grzelaka, bo były reprezentant Polski po trzech tygodniach treningów pod okiem trenera Adama Nawałki kontrakt z Górnikiem podpisał. Sęk w tym, że - jak okazało się już po ledwie czterech dniach - szczęście zabrzańskiego klubu nie polegało na znalezieniu dobrego napastnika, a zapisie w umowie z nim, który w razie kontuzji Grzelaka pozwalał natychmiastowo i bez uszczerbku dla budżetu się z nim rozstać. Jednocześnie zaś wzrosły szanse na angaż znanego z występów dla ŁKS-u Rafała Kujawy, do którego na zgrupowaniu w Słowenii dołączył Chorwat Ivan Jovanović, mogący pochwalić się mianem wychowanka Hajduka Split. Tyle że ani jeden, ani drugi uznania w oczach Nawałki nie zyskał.

Śladem Szeweluchina
Teraz o to, by nie podzielić ich losu, powalczy z kolei Ukrainiec Jurij Pleszakow, 23-latek grający ostatnio w PFK Sewastopol, a więc w klubie, z którego na Roosevelta trafił Oleksandr Szeweluchin. Z drugiej strony - obecność Pleszakowa na zgrupowaniu Górnika we Wronkach nie zmienia faktu, że dużego wyboru w przedniej formacji Nawałka nie ma, by nie powiedzieć, że wybór ten jest wręcz minimalny.
Przemysław Oziębała i zwłaszcza Marcin Wodecki to bowiem bardziej skrzydłowi niż typowi atakujący, a Prejuce Nakoulma, który na każdej z ofensywnych pozycji sobie poradzi, w każdej chwili może przecież z klubu odejść. Jedyną typową "dziewiątką" pozostaje więc Arkadiusz Milik. Choć to wcale nie z braku poważnych konkurentów 18-latek jest pewniakiem do miejsca w wyjściowym składzie na ligę...

Gotowy nie był
Ujmując rzecz najkrócej "obecny" Milik, a ten sprzed roku, kiedy przychodził do Zabrza, to niebo a ziemia. - Zgadzam się w stu procentach - mówi sam zainteresowany, który na początku swojego ekstraklasowego grania zdawał się mieć dla rywali zbyt dużo respektu. I w sumie trudno się dziwić...
- Z tym respektem to chyba nie do końca tak, ale w pełni gotów do występów w ekstraklasie jeszcze nie byłem - przyznaje. Jak już się jednak rzekło, minione dwanaście miesięcy wszystko zmieniły. - Dojrzałem pod względem fizycznym, technicznie też poszedłem do przodu. No i przede wszystkim na psychika... Po dwóch golach strzelonych wiosną Koronie Kielce jestem już zdecydowanie bardziej pewny siebie - podkreśla Milik, a tę pewność siebie gołym okiem było widać chociażby w piątkowym sparingu zabrzan - właśnie z Koroną. Mimo, że stoperzy kieleckiej drużyny do wątłych nie należą, wychowanek Rozwoju Katowice umiejętnie rozstawiał ich po kątach, zdobywając obydwie bramki.
Co również ważne, Milik - inaczej niż wielu jego rówieśników w takiej sytuacji - to wciąż ten sam, ułożony chłopak. - Trudno mi siebie oceniać. Mogę powiedzieć tylko tyle, że staram się być skromnym, twardo stąpać po ziemi - stwierdza. A skoro tak, to marudzić z powodu obowiązku noszenia piłek nie zamierza. - W ogóle mi to nie przeszkadza. Należę do najmłodszych w kadrze, więc sprzęt to moja działka - tłumaczy. Zresztą, na głowie ma poważniejsze sprawy. - Postawiłem sobie na ten sezon pewien cel, ale trzymam go w tajemnicy. Może opowiem, kiedy już będę wiedział, czy mi się udało...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online