Forum
 

Milik: Trener szybko sprowadza nas na ziemię

- Zdecydowanie mogłem zakończyć ten mecz z lepszym dorobkiem, ale niestety nie wykorzystałem kilku sytuacji bramkowych. Powinienem albo szybciej strzelać, albo podać do lepiej ustawionego kolegi - mówi Arkadiusz Milik w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". 

W sobotnim meczu z Podbeskidziem po pięknym pana strzale zza pola karnego piłka trafiła do siatki. Czy zdobył pan wcześniej tak ładną bramkę?
Arkadiusz Milik: - W seniorach jeszcze mi się to nie udało, ale w juniorskich drużynach zdarzały mi się równie ładne trafienia.

Po tym golu przejęliście inicjatywę.
- Rzeczywiście zaczęło nam się grać łatwiej. Jednak najważniejsze, że dołożyłem swoją cegiełkę do wygranej.

Miał pan jeszcze inne doskonałe okazje do strzelenia gola.
- Zdecydowanie mogłem zakończyć ten mecz z lepszym dorobkiem, ale niestety nie wykorzystałem kilku sytuacji bramkowych. Powinienem albo szybciej strzelać, albo podać do lepiej ustawionego kolegi, jak pod koniec meczu do Mariusza Przybylskiego, za co go przepraszam.

Pod koniec spotkania leżał pan w polu karnym. Był pan faulowany przez Richarda Zajaca?
- Próbowałem się utrzymać przy piłce i strzelić do pustej bramki, ale bramkarz wybił mnie z równowagi. Gdybym się przewrócił, byłby karny. Jednak padłem nieco później i sędzia nie podyktował jedenastki.

Pod koniec meczu Podbeskidzie strzeliło gola i miało szansę na kolejnego.
- Straciliśmy gola, ale kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Podbeskidzie w sumie nie miało za dużo do powiedzenia.

Adam Nawałka miał do was pretensje o to, że prowadząc wysoko, zaczęliście grać wolniej i niedbale?
- Trener nie ma zwyczaju wypowiadania się na temat meczu od razu po spotkaniu. Na pewno jednak będzie z nami o tym rozmawiał. Nie będą to pretensje, ale bardziej uwagi.

Byliśmy świadkami, jak Nawałka skrytykował pana za to, że udzielał pan wywiadu, zamiast pójść razem z kolegami na rozbieganie. Czy często musi panu zwracać uwagę?
- Zdarza się, że w mediach nas komplementują i na treningach jesteśmy zbytnio rozluźnieni. Trener szybko sprowadza nas na ziemię. Nie pozwala na to, aby zabrakło w zespole dyscypliny. Likwiduje jakiekolwiek rozluźnienie w zarodku.

O co walczycie w tym sezonie?
- Z taką grą mamy szansę na podium i grę w europejskich pucharach. W okresie przygotowawczym wykonaliśmy bardzo ciężką pracę i to teraz procentuje.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online