Łuczak: Mam nadzieję, że dobrze wykorzystałem szansę

Zabrzanie zakończyli rundę z fasonem. Mróz pokonał zamorskie gwiazdy gdańszczan.
Miał nosa trener Adam Nawałka. Postawił na Wojciecha Łuczaka i Mateusza Zacharę, a ci wygrali mu mecz. Lechia nie miała czym odpowiedzieć, bo Abdou Razack Traore zamarzł na boisku. Napastnik gdańszczan w temperaturze minus 10 stopni nie był sobą i zmarnował dwie wyborne okazje. 

Potrzebna... mikrofalówka

- Traore panicznie boi się zimna - wyjaśniał po końcowym gwizdku trener gości Bogusław Kaczmarek. - Najchętniej wyszedłby na ten mecz w futrze, nausznikach i jeszcze gogle by założył. Szkoda, bo miał dwie takie patelnie, że gdyby choć jedną wykorzystał, byłby bohaterem. Przecież w jednym przypadku strzelał do pustej bramki - kręcił głową Kaczmarek. Zamarzł nie tylko Traore, ale i Ricardinho, więc siła ofensywna drużyny przyjezdnej nie była zbyt wielka. - Taka już jest termoregulacja u tych piłkarzy, że w takich warunkach nie dają rady. Ricardinho będę musiał wsadzić teraz do mikrofalówki, żeby odtajał w drodze powrotnej. Może przed Częstochową go rozmrozimy. Z drugiej strony trochę się dziwię, bo Nakoulmie zimno nie przeszkadzało - mówił szkoleniowiec Lechii.
A Prejuce Nakoulma bardzo się starał, bo tym meczem prawdopodobnie pożegnał się z Górnikiem. Na trybunie głównej siedział skaut Freiburga, gdzie napastnik ma trafić w zimowym okienku. W sobotę Nakoulma stawał na głowie, żeby strzelić gola. Nie wyszło. Do siatki nie trafił również Paweł Olkowski, który także był obserwowany, tyle że przez wysłannika Hannoveru 96. On też może odejść. Cena za Nakoulmę wynosi 1,25 min euro, za Olkowskiego - 800 tysięcy euro. Warto dodać, że dla Traore występ w Zabrzu również może się okazać pożegnaniem z dotychczasowym pracodawcą. - Podobno ma intratną ofertę, ale ja szczegółów nie znam - uciął Kaczmarek.

Za późne przebudzenie

Górnik chciał zakończyć udaną jesień z przytupem i to się udało. Między innymi za sprawą Łuczaka i Zachary. Obaj zaliczyli premierowe trafienia w ekstraklasie. Pauzujący za czerwoną kartkę Arkadiusz Milik oglądał wyczyn kolegów z trybun. - Mam nadzieję, że dobrze wykorzystałem szansę daną mi przez trenera Nawałkę. A gola dedykuję babci i dziewczynie, która siedziała dziś na trybunach - mówił Łuczak po końcowym gwizdku. - Założyłem sobie, że w każdej rundzie zdobędę przynajmniej jedną bramką i ten cel udało się zrealizować - dodawał Zachara. - Obudziliśmy się, gdy przegrywaliśmy 0:2, a to już było za późno na skuteczne odrabianie strat - zauważył Lechista Łukasz Surma. - Takie mecze nie mogą się powtórzyć. Tym bardziej że tej jesieni już pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Zabrzanie zagrali agresywniej i lepiej przystosowali się do zimowych warunków. Z nami było dużo gorzej. Ricardinho przeżył szok termiczny, bo przy takim mrozie jeszcze w życiu nie grał - dodał Surma.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]