Przybylski: Trener miał nosa

- Ta wygrana była ukoronowaniem tego, co pokazaliśmy dotąd na boisku - powiedział po meczu z Lechią Mariusz Przybylski, pomocnik Górnika Zabrze. 

» Mecz z Lechią był dla pana setnym występem w ekstraklasie. Mówi się, że jubileusze nie służą zawodnikom, ale zagrał pan bardzo przyzwoicie.

- Też jestem zadowolony, choć żadnego prezentu dzisiaj nie dostałem. Koszulkę z numerem sto wręczono mi kilka miesięcy temu, kiedy rozgrywałem setny mecz dla Górnika. Dodałbym jeszcze, że to drużyna zagrała dobre spotkanie. Zresztą cała runda jesienna była dla Górnika udana. Ta wygrana była ukoronowaniem tego, co pokazaliśmy dotąd na boisku.

» O co będzie grał Górnik w tym sezonie? Bo już chyba nie o miejsce w środku tabeli.

- Nie ma co daleko wybiegać w przyszłość. Trzeba ciężko przepracować zimę i dalej robić swoje. Założenie jest takie, by w każdym spotkaniu grać o zwycięstwo. Na koniec, jak już uzbieramy pewną pulę, podsumujemy dorobek i okaże się, co z tego wyniknie.

» Mecz z Lechią pokazał, że w zespole Górnika drzemią olbrzymie rezerwy.

- Trener Adam Nawałka miał nosa, wystawiając Wojtka Łuczaka i Mateusza Zacharę od pierwszych minut. Zresztą oni po raz pierwszy wystąpili w tej roli, bo dotąd wchodzili na zmiany. W każdym razie spisali się świetnie, bo to oni zdobyli bramki decydujące o losach spotkania. Z Mateuszem znam się jeszcze z czasów gry w Rakowie Częstochowa.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online