Nakoulma zależny od Milika?

Jeśli Arkadiusz Milik odejdzie zimą z Zabrza, wtedy Górnik raczej nie puści "Prezesa" za kwotę niższą niż stanowi zapis w kontrakcie.
Realny staje się scenariusz, według którego Górnik Zabrze traci zimą przynajmniej jednego z dwóch najskuteczniejszych piłkarzy. Co prawda władze miasta nie bardzo chcą słyszeć o rozstaniu, zwłaszcza z Arkadiuszem Milikiem, ale jeżeli ewentualny nabywca położy kasę na stół i sam piłkarz będzie zdeterminowany, by zmienić otoczenie - ponoć powiedział o tym jeszcze przed wylotem do Turcji - to zatrzymanie go przy Roosevelta będzie bardzo trudne.

Na czym zarabiać?

Niezależnie od opinii trenera Adama Nawałki, który absolutnie chce, by Arkadiusz Milik został jeszcze w Zabrzu. Najlepiej do końca 2013 roku. Gdyby jednak 18-latek rozstał się z klubem, to Górnik złapałby finansowy „oddech” i przynajmniej do końca sezonu miał w miarę stabilną sytuację finansową. W miarę, bowiem długi spółki wymagałyby sprzedania w pakiecie Milika, Nakoulmy, Olkowskiego i Skorupskiego, by finansowo wyjść – mniej więcej – na zero. Ktoś powie – skoro właściciel nie chce sprzedawać, to niech „dorzuci” grosza. Tylko że w odpowiedzi może usłyszeć, słuszne zresztą twierdzenie, „od tego, by zarabiać, jest zarząd, a właściciel buduje stadion za blisko 200 milionów”. Zarząd więc chce zarobić na... transferze lub transferach, bo w dobie kryzysu i gry na placu budowy, trudno o inne źródełko. Tym bardziej, że sytuacja staje się podbramkowa, bo kasy brakuje już na wszystko, a zarabiać przez trzy najbliższe miesiące nie ma kompletnie na czym. Poza oczywiście piłkarzami.

A może wszystkich?

Nie brak zresztą wśród osób będących blisko klubu opinii, że rozwiązanie polegające na sprzedaży wszystkich, za których ktoś wyłoży konkretne pieniądze, byłoby najlepsze. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że wiosną zabrzanie wywalczą miejsce na podium. Jest za to pewne, że dobra gra do jesieni 2013 roku w żaden sposób nie przełoży się na wyższe wpływy w klubowej kasie. Niezależnie bowiem od tego, czy Górnik zagra mecze z Ruchem, Wisłą czy Polonią o „pietruszkę”, czy o mistrzostwo, i tak zobaczy je na Roosevelta ledwie 3000 widzów. Dlatego – takie słychać poglądy - lepiej dziś zarobić, by nowy sezon rozpocząć ze spłaconymi długami i możliwością budowy drużyny bez milionowego „garba” długów. Namiastka tego już była. Jednego lata odeszli Jeż, Bonin i Sikorski, a jednak wartość sportowa klubu specjalnie się nie obniżyła. Życie pokaże, jakie rozwiązanie wybierze zarząd i czy będzie ono skuteczne, ale faktem jest, że wspomniana czwórka piłkarzy dziś wyceniana jest na mniej więcej 5 milionów euro, czyli 20 milionów złotych. Oczywiście w sumie. Dodajmy, że na przyszłość dwóch piłkarzy Górnik nie do końca ma wpływ. Suma odstępnego za Pawła Olkowskiego wynosi 650 tysięcy euro i słychać opinię, że menedżer szuka klubu, który już zimą wyłożyłby takie pieniądze na stół. Czy znajdzie, to już inny temat.

Kolejka do podpisu

Prejuce Nakoulma ma wpisaną kwotę 1,25 miliona euro, bardzo chce odejść już teraz, ale ewentualna sprzedaż Milika najpewniej sprawiłaby, że Górnik nie musiałby obniżać kwoty odstępnego. „Prezes” ma bowiem oferty, ale nikt nie chce płacić aż tyle, ile zapisano w kontrakcie.
Pozostanie w Zabrzu Milika sprawiłoby więc, że stojący pod finansową „ścianą” klub, raczej zdecydowałby się na puszczenie Nakoulmy za niższą kwotę, by mieć pieniądze na uregulowanie zaległości wobec piłkarzy. Poza tym warto pamiętać, że już w styczniu kontrakty z nowymi klubami mogą podpisać – rok temu zrobił tak Adam Marciniak, który związał się z Cracovią – Aleksander Kwiek i Seweryn Gancarczyk, który śmiało może kandydować do tytułu „transferu roku” w całej lidze. Górnik Zabrze sprowadził go za darmo, oferując 10 tysięcy kontraktu miesięcznie. A ciężko namówić kogoś do złożenia nowego podpisu bez uregulowania starych zaległości. W czerwcu przyszłego roku kończą się również kontrakty Maciejowi Bębenkowi i Michałowi Bembnowi. Ten ostatni ma świetny sezon, ale jeszcze za wcześnie, by stwierdzić, że 37-letni piłkarz – urodziny ma w styczniu – będzie jeszcze chciał grać i że Górnik złoży mu ofertę kontraktu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online