Forum
 

Pieniądze leżą na boisku

Już jako pełnoprawni piłkarze Górnika wylecieli z zespołem do Turcji Sergei Mosznikow i Tomasz Zahorski. - Moja umowa to uczciwa forma promocji - mówi "Zahor".
Niemal cała niedziela upłynęła ekipie z Roosevelta na podróży. Górnik via Berlin dotarł do Turcji w godzinach popołudniowych, była więc jeszcze okazja, po by wielu godzinach spędzonych w autokarze i samolocie rozprostować nieco kości na rozruchu. Od dziś podopieczni Adama Nawałki będą mieli czas zagospodarowany od rana do wieczora przez niemal trzy tygodnie, bo tak długo Górnik będzie w południowej części Turcji.

Ma potencjał

- Chyba wszyscy już się cieszyli, że będzie w końcu okazja trenować na zielonych murawach i w plusowych temperaturach - mówi Bogdan Zając, drugi trener Górnika. - W takich warunkach można pracować nad techniką i taktyką. Do tego dojdzie seria meczów sparingowych. Z Zabrza ruszyło wczoraj 29 piłkarzy. Wśród nich dwójka, która w sobotę związała się z Górnikiem kontraktami. Wieczorem, ledwie kilkanaście godzin przed wylotem, umowę z klubem podpisał Sergei Mosznikow, Estończyk, który jesienią grał - choć trafniejsze jest stwierdzenie, że siedział na ławce - w Pogoni Szczecin. 25-letni pomocnik związał się z Górnikiem na rok, z opcją przedłużenia na 2,5 roku. Estończyk jest wychowankiem Pärnu JK. Z zespołem FC Flory Tallin 3-krotnie zdobył puchar krajowy, 2-krotnie Superpuchar i mistrzostwo Estonii. W ciągu pięciu lat gry tam Mosznikow wystąpił w 157 spotkaniach i strzelił 31 bramek. Występował w reprezentacjach młodzieżowych Estonii, zaliczył też 12 występów w kadrze seniorskiej. Kiedy przeszedł do Pogoni, wydawało się, że może podbić naszą ligę. Na razie nic z tego nie wyszło, Mosznikow nie wygrał rywalizacji z Edim i Akahoshim w środku pola. - Nie wnikamy, dlaczego nie wyszło mu w Szczecinie. Ma potencjał, uznaliśmy, że warto w niego zainwestować. Ma świetną wydolność, dużo widzi, jest dobry technicznie. Dobrych piłkarzy na pozycji „10” nigdy za wielu - mówi Krzysztof Maj, odpowiedzialny w Górniku za transfery.

Boisko pokaże

O nowej umowie Tomasza Zahorskiego pisaliśmy już w sobotę. Sam piłkarz przyznaje, że podpisał kontrakt „motywacyjny”. - Moja umowa jest chyba podobna do tej, którą podpisał Grzesiek Bonin. To chyba uczciwa forma promocji i mam nadzieję, że zyskają na tym obie strony. Wiem, że mam zaległości treningowe, bo w 2012 roku niewiele grałem. Po to zgrupowania w Grodzisku Wielkopolskim i w Turcji, by wrócić do optymalnej dyspozycji - twierdzi Zahorski, doskonale zdający sobie sprawę, że wielu kibiców bardzo nieprzychylnie komentuje ten transfer. - Co mogę powiedzieć... Wymagania w Górniku zawsze były i będą duże. Tylko na boisku będę mógł udowodnić, że warto było mi zaufać - przyznaje Zahorski, który podpisał umowę do końca tego sezonu. Górnik w jego i Bonina przypadku zastosował wariant, który doskonale sprawdził się w przypadku Seweryna Gancarczyka. Niska podstawa, czyli niespełna 10 tysięcy na miesiąc, i ewentualnie "podniesienie" premii z boiska.

Przybylski po raz piąty

Zahorski powinien dobrze wiedzieć, czego oczekiwać po zgrupowaniu w Turcji pod okiem Nawałki, bo "zaliczył" już kilka takich wyjazdów. Rekordziści to jednak Adam Danch i Mariusz Przybylski. Ten drugi - licząc wylot z Polonią Bytom - będzie w Turcji po raz piąty. - To bardzo pomaga zacząć rundę wiosenną na wysokim poziomie. Klimatu nie zmienimy, u nas nie ma szans grać w lutym w tak doskonałych warunkach - przyznaje Przybylski.
Do Turcji wyleciało trzech bramkarzy. To Norbert Witkowski, Mateusz Sławik i 19-letni Marcin Marcinkowski. Łukasz Skorupski doleci do ekipy po zgrupowaniu kadry w Hiszpanii, o ile nie zostanie w najbliższych dniach sprzedany. Ponoć wciąż pytają o niego zagraniczne kluby i żadnego scenariusza nie można wykluczyć. Miał też lecieć z Górnikiem młody Mateusz Kuchta, ale dostał powołanie do kadry juniorów i dołączy do drużyny po jej powrocie z Turcji. Jeszcze nie wiadomo, czy od pierwszych sparingów będzie do grania Michał Bemben. Pozostali piłkarze nie mają z tym problemu. Największy pechowiec, Mateusz Zachara, został w Zabrzu i tutaj będzie wracał po operacji do zdrowia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online