Włodzimierz Lubański o kryzysie Górnika

- Kiedyś już powiedziałem, że Górnik to nie jest zespół ligowej czołówki, lecz przeciętna drużyna, w której repertuarze od czasu do czasu zdarzają się dobre występy - mówi Włodzimierz Lubański w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". 

Co się dzieje z Górnikiem Zabrze?
Włodzimierz Lubański: Nic się nie dzieje. Kiedyś już wam powiedziałem, że to nie jest zespół ligowej czołówki, lecz przeciętna drużyna, w której repertuarze od czasu do czasu zdarzają się dobre występy. Rozumiem rozgoryczenie kibiców, którzy myśleli, że po dobrej jesieni Górnik pójdzie za ciosem. Jednak to, co drużyna Adama Nawałki zrobiła w pierwszej rundzie, było czymś wyjątkowym. Mieliśmy fajną sportową niespodziankę, która nie miała jednak żadnego solidnego fundamentu. Nic, absolutnie nic nie wskazywało na to, że tamten stan rzeczy potrwa dłużej.

Dlaczego?
- Największym problemem Górnika i jedną z przyczyn wiosennych porażek jest brak wybitnych piłkarzy. Już dawno twierdziłem, że warunkiem miejsca zabrzańskiej jedenastki na podium będzie świetna gra Prejuce Nakoulmy i Ireneusza Jelenia. Gdyby oni przypomnieli sobie najlepsze występy i grali dobrze i równo przez całą wiosnę, mógłby stać się cud. Bez tego wszystko oparte jest na kolektywnej grze i taktycznym sznycie narzuconym przez Nawałkę. Trener potrafił się dogadać z piłkarzami i przygotował taktykę na miarę ich możliwości. Jesienią była ona konsekwentnie realizowana, do tego doszło trochę szczęścia, zawodnicy nabrali zaufania do tego, co robią, i były wyniki. Obecnie ta sama receptura już jednak nie działa. Dwa, trzy najważniejsze ogniwa lekko obniżyły loty lub wypadły z powodu kontuzji i niestety, ale Górnika nie ma.

Błędem było ściągnięcie zimą piłkarzy, którzy najlepsze lata mają za sobą?
- Słyszę narzekania, że nie należało brać zgranych kart, czyli Zahorskiego i Bonina. Jednak, i to jest kolejny wielki problem Górnika, klub nie ma pieniędzy, żeby wziąć lepszych. Te transfery zostały wymuszone przez okoliczności. Oczywiście, trzeba się w takiej sytuacji liczyć z wszelkimi konsekwencjami.

Czasami w klubie słychać tłumaczenie, że nie ma Górnika, bo nie ma Milika.
- Nie zgadzam się z argumentem, że zespół się rozsypał, bo odszedł Arkadiusz Milik. Jeden zawodnik nie może zburzyć całego systemu gry, więc to nie jest żadne wytłumaczenie. Trzeba pamiętać, że Milik był dopiero przygotowywany do gry na wysokim poziomie. Pasował do tego zespołu, ale nie było żadnej gwarancji, że wiosna będzie dla niego równie udana jak jesień. Jego brak na pewno nie jest bezpośrednią przyczyną spadku formy Górnika.

Słaby Górnik ciągle jednak walczy o podium. Trener Nawałka mobilizuje piłkarzy. Robi trening o szóstej rano.
- Dla mnie ta drużyna już osiągnęła maksimum. Przypomnę, że przed rozpoczęciem rozgrywek mówiło się nawet, że ten zespół może mieć kłopot z utrzymaniem w lidze. Nie ma więc sensu robić zawodnikom treningów o szóstej rano. Tego typu zagrania niczego nie zmienią. Mogą nawet odbić się niekorzystnie na dyspozycji graczy. Pewnie, że ci piłkarze zapowiadali zimą walkę o tytuł. Jednak same ambicje to trochę za mało. Do realizacji takich celów potrzebne są jeszcze umiejętności. Oglądałem kilka wiosennych spotkań i zauważyłem, że Górnik stara się grać tak samo, jak w pierwszej rundzie, ale to już nie wychodzi, bo brakuje farta i jakości. Górnik zwyczajnie nie ma kadry, która gwarantowałaby rozegranie całego sezonu na wysokim poziomie. To cud, że zabrzanie ciągle mają szansę na puchary.

Co dalej?
- Warto byłoby pomyśleć o większym planie. Trzeba wyczyścić sytuację finansową. Nie może być na dłuższą metę tak, że drużyna co pół roku dochodzi do momentu, w którym musi kogoś sprzedać, żeby mieć z czego żyć. To zrozumiałe, że takiego problemu nie da się rozwiązać w jednym okienku. Trzeba zatem ambitne plany odłożyć o kilka lat, a w tym czasie zbudować solidne podwaliny. Gdyby jednak Górnik chciał w następnym sezonie grać o trójkę, nie może się pozbywać najlepszych. Musi zatrzymać trenera, z którego powinien być zadowolony i wszystkich tych piłkarzy, z których może być jeszcze w przyszłości pożytek.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online