"Było na co popatrzeć"

W sparingu z Tatranem Preszow Górnik nie tylko pokazał dobrą grę, ale też wysoką skuteczność, której tak brakowało w poprzednim sezonie. Aż trzy bramki zdobyli zawodnicy defensywni.
Na porannym treningu zabrzanie trenowali stałe fragmenty gry. Trener Adam Nawałka może być zadowolony, bo jego piłkarze lekcje odrobili solidnie, co udowodnili już na samym początku meczu z Tatranem. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola zdobył Antoni Łukasiewicz. W drugiej połowie - również po centrze z rożnego - podwyższył Adam Danch.
Dosłownie chwilę później trzecią bramkę dla Górnika zdobył nowy gracz "Trójkolorowych" - Maciej Małkowski. Asystował mu Krzysztof Mączyński, który był jednym z najlepszych zawodników na boisku. To właśnie on dośrodkował, gdy "szczupakiem" piłkę do siatki wpakował Oleksandr Szeweluchin. Zanim Ukrainiec strzelił gola, uczynił to także Wojciech Łuczak.
- Biorąc pod uwagę, że zaczęły się naprawdę ciężkie treningi i nawet we wtorek rano piłkarze mieli zajęcia, to było na co popatrzeć. Przez 90 minut może na 10 oddaliśmy inicjatywę na boisku - opisuje wiceprezes Górnika, Krzysztof Maj.
Trudno ocenić testowanego bramkarza, Pavelsa Steinborsa. Słowacy rzadko przedostawali się przed bramkę Górnika. Jednak kiedy trzeba było - sytuacja sam na sam - spisał się bardzo dobrze. Z tego samego powodu nie można wystawić obrońcy Emirowi Hodżurdzie. Zabrzanie mogli strzelić więcej jak pięć goli. Po strzale Kamila Cupriaka piłka odbiła się od poprzeczki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]