Forum
 

Madej: Górnik jak polskie Schalke

- Widać, że niewykorzystaną szansą z wiosny zespół jest podrażniony. To jest tak, jak czegoś się posmakowało, to chce się smakować tego więcej - mówi nowy zawodnik Górnika Zabrze Łukasz Madej.
Górnik wraca do ligowej rywalizacji bez kilku ważnych ogniw z poprzedniego sezonu, ale ponoć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A jeśli Łukasz Madej będzie na Roosevelta prezentował formę podobną do tej z GKS-u Bełchatów - mimo że ostatecznie z ligi z nim spadł - tej jesieni w Zabrzu rzeczywiście może być ciekawie. 

Po zakończeniu oficjalnej części wtorkowej prezentacji zespołu cieszył się pan ogromnym zainteresowaniem kibiców. Większym niż pozostali "nowi".

Łukasz Madej: - Dzięki niezłej grze w poprzednich klubach kibice wiążą chyba ze mną duże nadzieje. Fajnie, że jestem tu tak odbierany, chociaż oczywiście wszystko zweryfikuje ten zielony prostokąt. Jakiekolwiek deklaracje niczego tu nie dadzą.

Mówimy o kibicach, ale liczy na pana przede wszystkim Adam Nawałka. Ma pan być u niego tym, który ten zespół "pociągnie" w górę.

- Sam też zawieszam sobie tę poprzeczkę wysoko. Chcę pokazać dobrą piłkę i pomóc Górnikowi, by krok po kroku robił postęp, by rozgrywał mecze, które zapiszą się w pamięci kibiców. Oczywiście mecze zwycięskie, bo po to wychodzi się na boisko.

A bardziej konkretny cel?

- Czytałem gdzieś, że jest nim zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej i ja się z tym zgadzam. A jak uda się to zrealizować, wtedy będzie można pomyśleć o czymś poważniejszym. Chociaż ważne będzie przede wszystkim to, o czym już wspomniałem, czyli posuwanie się naprzód krok po kroku. Starajmy się to robić, a czas na zadanie sobie pytania o to, na co nas stać, też przyjdzie.

Paradoksalnie, najlepiej byłoby grać tak jak wiosną grał spadkowicz z ekstraklasy.

- W Bełchatowie powstało coś z niczego. Duża w tym zasługa trenera Kamila Kieresia, który umiejętnie to poukładał. Oczywiście, musiała się też spotkać grupa zawodników chcąca w tym konkretnym schemacie pracować. Dzięki temu graliśmy po prostu dobrą piłkę. Przypominam sobie chociażby nasz ostatni mecz, z Piastem w Gliwicach. Niektórzy dziennikarze podkreślali potem, że wyglądało to tak, jakby Bełchatów miał grać w europejskich pucharach, a Piast spadać z ligi. Wielka szkoda, bo do szczęścia zabrakło nam tak niewiele, ale cóż. Życie napisało właśnie taki scenariusz. Teraz trzeba patrzeć tylko w przyszłość.

W Zabrzu może to być o tyle trudne, że tej samej wiosny zaprzepaszczono tu ogromną szansę na ligowe podium. Czuć w szatni żądzę rewanżu?

- Widać, że zespół jest podrażniony. To jest tak - jak czegoś się posmakowało, to chce się smakować tego więcej. Dlatego mimo że chłopcy osiągnęli najlepszy wynik od lat, to pozostał niedosyt. Przede wszystkim jednak tym, co dostrzegam w tej drużynie, jest jakość. W Zabrzu jest naprawdę duży potencjał.

Skoro buduje się nowy stadion, to - nie ma innego wyjścia - Górnik musi odnosić sukcesy. W przeciwnym wypadku obiekt się nie zapełni.

- Tak jak drużyna ma duży potencjał, tak mają go również jej kibice. Przyjeżdżałem tu wiele razy i - z jakąkolwiek drużyną bym to robił - Zabrze zawsze było trudnym terenem. Również dzięki swoim kibicom. Kolejne ich pokolenia były przyzwyczajone do wielkich sukcesów i chociaż to obecne jeszcze ich nie posmakowało, to nawet bez tego ma świadomość, że Górnik to wielki klub. Wielka historia. To czuć na każdym kroku. Myślę, że jak ten nowy stadion zostanie już oddany do użytku, to będzie tu takie polskie Schalke 04 Gelsenkirchen. Bo i kibice oddani, i region podobny. Podsumowując, myślę, że przy dobrej grze Górnika te trybuny będą pękały w szwach. Zwłaszcza że wrażenie robią już teraz, kiedy nie zostały jeszcze ukończone. I oby w Polsce było takich jak najwięcej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online