Robert Jež wróci do Górnika?

Robert Jež w najbliższych dniach rozwiąże kontrakt z Zagłębiem Lubin. Nowego klubu szuka w Czechach, ale niewykluczone, że wróci do Górnika Zabrze - pisze "Przegląd Sportowy".
O powrocie Ježa na Roosevelta dużo mówiło się wiosną, kiedy ówczesny trener Adam Nawałka układał listę transferowych życzeń na letnie okienko. Ostatecznie temat upadł, ale teraz znowu plotkuje się w Zabrzu o tym, że kreatywny pomocnik mógłby ponownie kierować grą Górnika.

Wacławczyk rywalem Ježa
- Nie komentujemy tej sprawy, koncentrujemy się na zawodnikach, których obecnie mamy w kadrze - mówi rzecznik prasowy Górnika Jerzy Mucha, ale w kuluarach można usłyszeć, że jeśli Jež faktycznie rozstanie się z Zagłębiem (po tym jak 3 grudnia został pobity, wydaje się to nieuniknione), to jego kandydatura zostanie poważnie przeanalizowana i wzięta pod uwagę. Robert po odejściu z Zabrza nie zrobił wielkiej kariery w ekstraklasie, przeciętnie radził sobie w Polonii Warszawa i w Zagłębiu, ale w Górniku zapamiętano go, jako "piłkarza z innej planety". Tak mówił o nim legendarny napastnik śląskiej drużyny Jan Banaś, kiedy zobaczył Ježa na pierwszym treningu zimą 2011 roku. Pomocnik wypromował się w ciągu kilku miesięcy i został sprzedany, w pakiecie z Danielem Sikorskim, za 3,1 mln zł do Polonii.
W każdym razie, o ile plany pozyskania Słowaka są na razie mgliste, o tyle poważniej wygląda temat Kamila Wacławczyka. Pomocnik Bełchatowa jest od Ježa młodszy o 6 lat i już latem był przymierzany do Zabrza. Teraz temat wrócił, bo Wacławczyk nie przystał na przedłużenie wygasającego w czerwcu kontraktu z PGE GKS, choć proponowano mu pensję na poziomie 30 tysięcy złotych miesięcznie. Kłopot z Kamilem jest taki, że Górnik ma zakaz transferów. Mógłby więc wziąć gracza, jeśli ten rozwiązałby (za porozumieniem stron) umowę w Bełchatowie.

Posiłki z Rybnika
Jeszcze bardziej realnie wyglądają transferowe plany związane z piłkarzami Energetyka ROW Rybnik, gdzie do niedawna pracował obecny trener zabrzan Ryszard Wieczorek. Już mówi się, że jeśli zimą odejdzie Paweł Olkowski, to w jego miejsce może przyjść Marek Krotofil. Ma on ważny kontrakt z ROW, ale rybniczanie współpracują z Górnikiem, więc na pewno zgodzą się na rozwiązanie umowy i przekazanie zawodnika. Tym bardziej że Energetyk od pewnego czasu czerpie pełnymi garściami z kadry Górnika. Obecnie ma aż 5 byłych graczy zabrzańskiej drużyny. Jeden z nich - Rafał Kurzawa - jest wymieniany jako ten, który w trakcie zimowych przygotowań może dostać szansę powrotu do Górnika. Poza nim i Krotofilem, wicelider ekstraklasy może też zaprosić na testy lewego obrońcę Daniela Kutarbę.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]