Forum
 

Plaga kontuzji obrońców Górnika

Wicelider ekstraklasy ma spory problem. To niespotykana w innych drużynach liczba kontuzji defensorów.
Pech prześladuje obrońców Górnika od zeszłego roku. Najpierw z gry wypadł Mariusz Magiera, który złamał kość piszczelową. Na początku sezonu wiązadła krzyżowe zerwał z kolei kapitan zespołu Adam Danch, a potem kolejno wypadali: Błażej Augustyn, Ołeksandr Szeweluchin, Tomasz Wełnicki, Rafał Kosznik i Seweryn Gancarczyk. Tego ostatniego czekają dzisiaj w Poznaniu aż dwie operacje. Jedna – wszczepienia specjalnych siatek, które mają pomóc wyleczyć przepuklinę, a druga związana z urazem mięśnia przywodziciela.
Nowy rok też zaczął się pechowo, bo trener Wieczorek nie może korzystać z usług jednego z liderów zespołu Pawła Olkowskiego.
– Paweł normalnie rozpoczął z nami przygotowania. Trenował na obozie w Zakopanem, po czym wyjechał na zgrupowanie kadry. Ambicja spowodowała, że zagrał z bolącym kolanem w jednym z meczów i teraz mamy kłopot. Nie trenuje z nami, podobnie jak inny podstawowy zawodnik, Mariusz Przybylski – podkreśla szkoleniowiec Górnika.
Trener Wieczorek nie dopatruje się w urazach kolejnych defensorów śląskiego zespołu jakichś podtekstów.
– W większości przypadków to efekt eksploatacji zawodników, jak miało to miejsce w przypadku Gancarczyka i Magiery. Danch doznał z kolei kontuzji typowo piłkarskiej – tłumaczy.
Urazy jednych to szansa na grę dla innych. W zimowych sparingach na prawej obronie, w miejsce Olkowskiego, grał Maciej Mańka. Wcześniej 24-letni obrońca rzadko dostawał szansę od trenera Adama Nawałki czy później Wieczorka. Teraz wydaje się, że może grać znacznie częściej.
– Niczego bym jeszcze nie przesądzał. Jest wiele opcji, czy to obsady prawej obrony, czy środka defensywy, gdzie mam do dyspozycji czwórkę stoperów: Augustyna, Łukasiewicza, Pandżę czy Szeweluchina. O tym, kto będzie grał w wyjściowym składzie w pierwszym meczu rundy rewanżowej, zdecydują najbliższe dni. Do czwartku wszystko powinno być jasne – mówi Ryszard Wieczorek.
Ciekawie będzie też z obsadą lewej strony obrony Górnika. Rafał Kosznik po urazie kolana pod koniec ubiegłego roku wolno dochodzi do siebie. W tej sytuacji na tej pozycji ponownie może zagrać nominalny lewoskrzydłowy Maciej Małkowski.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online