Forum
 

"Niech Górnik odstawi Nakoulmę i Olkowskiego"

W Zabrzu zastanawiają się, czy nie testować już drużyny na przyszły sezon. Po pierwszej części rundy wiosennej nastroje w zabrzańskim zespole są bardzo kiepskie. Drużyna miał walczyć o czołowe lokaty w ekstraklasie i w Pucharze Polski, a tymczasem skończyło się wielką klapą.
W rundzie rewanżowej Górnicy nie wygrali dotychczas meczu, zdobyli zaledwie cztery punkty, a wliczając lanie od Zawiszy Bydgoszcz (1:2 i 0:3) w ćwierćfinale PP stracili łącznie 24 gole w 11 spotkaniach. Doszło nawet do tego, że zabrzanie do końca drżeli o miejsce w pierwszej ósemce drużyn ekstraklasy. Na szczęście zdobycz z jesieni okazała się na tyle wystarczająca, że 14-krotny mistrz Polski zagra w grupie z najlepszymi.
Trenerzy Górnika mają jednak teraz problem. Zastanawiają, jak potraktować finisz ekstraklasowych rozgrywek. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że w następnym sezonie nasz zespół na pewno nie przetrwa w obecnym składzie osobowym – mówi zasiadający na ławce trenerskiej Górnika Józef Dankowski. – Na pewno zatem ustalając skład na najbliższe mecze, będziemy brali pod uwagę już przyszłe rozgrywki. Kilku zawodników odejdzie, kilku kończą się kontrakty. Z drugiej strony musimy też dbać o naszego kibica i starać się o dobre rezultaty w najbliższych spotkaniach ligowych – tłumaczy Dankowski.
Latem kontrakty kończą się 12 zawodnikom z kadry pierwszego zespołu, w tym Pawłowi Olkowskiemu i Prejucowi Nakoulmie. Ten pierwszy już podpisał kontrakt z 1.FC Köln. Z Zabrza z pewnością odejdzie też Nakoulma, który w każdym okienku transferowym miał ostatnio po kilka ofert.
Jan Kowalski, były świetny zawodnik Górnika, który z zabrzanami siedem razy zdobywał mistrzostwo, a potem jako jedyny aż pięć razy prowadził drużynę w ekstraklasie, nie ma wątpliwości. – Nie ma na co czekać. Od zaraz zacząłbym wprowadzanie do drużyny młodych, perspektywicznych i obiecujących zawodników, żeby się otrzaskali. Nie stawiałbym na tych, którym latem kończą się kontrakty i którzy odejdą. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze. Ci, którzy wiedzą, że odejdą, nie będą się już tak angażowali w grę, bo będą się bali kontuzji. Nie stawiałbym na przykład na Olkowskiego czy Nakoulmę – odważnie oświadcza doświadczony trener. – Z miejsca z wypożyczenia ściągnąłbym środkowego obrońcę Bartosza Kopacza. W kadrze jest też kilku innych młodych piłkarzy. Trzeba im dać szansę – przekonuje Kowalski.
W Zabrzu mówi się, że do drugiego meczu w grupie mistrzowskiej, tj. do Wielkich Derbów Górnego Śląska z Ruchem Chorzów u siebie, drużyna prowadzona przez Roberta Warzychę będzie grała w optymalnym składzie. Potem tacy piłkarze jak Nakoulma czy Olkowski rzeczywiście mogą mniej grać, a szansę dostaną młodsi, o co apeluje od lat związany z młodzieżowym Gwarkiem Zabrze Kowalski.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online