Forum
 

Mateusz Zachara wraca do fromy

Mecz z Cracovią nie był olśniewającym występem w jego wykonaniu, lecz gol strzelony w samej końcówce może okazać się zbawienny. Kibice Górnika mają nadzieję, że wraca stary, dobry Mateusz Zachara.
24-letni napastnik jest przykładem, jak przewrotne mogą być losy piłkarza w Polsce oraz jak szybko wszystko może się zmienić, a kontuzja może pokrzyżować każde plany. Jest grudzień 2013 roku. Zachara jest najlepszym strzelcem drużyny z Zabrza. W ekstraklasie i w rozgrywkach o Puchar Polski zdobył 11 bramek. W Górniku działacze i sztab szkoleniowy zastanawiają się, czy w zimowym okienku transferowym nie stracą napastnika. Poważnie zainteresowani piłkarzem mają być przedstawiciele klubów m.in. z Holandii czy Niemiec. Dyrektor Krzysztof Maj nie ukrywa, że Zachara może szybciej zmienić pracodawcę niż Prejuce Nakoulma, czy Paweł Olkowski.
Tymczasem początek obecnego roku nie jest zbyt dobry dla Zachary. Napastnik kontuzji przywodziciela nabawił się podczas pobytu na zgrupowaniu w tureckiej Antalyi. 22 lutego piłkarz wraca do podstawowego składu na mecz z Legią. Górnik przegrywa 0:3, a Zachara wytrzymuje tylko do 57 minuty, bo uraz znów daje o sobie znać. Zawodnik zabrzan wypada z gry na ponad miesiąc. Po kolejnym powrocie 24-latek jest cieniem samego siebie. Napastnik kompletnie zagubił skuteczność, wiosną zdobywa tylko jedną bramkę, w meczu z Wisłą Kraków (3:2).
Nic więc dziwnego, że bramka w poniedziałkowym, inauguracyjnym spotkaniu z Cracovią dała uczucie ulgi i wielkiej radości, nie tylko kibicom ale samemu zawodnikowi. Było to dopiero drugie trafienie Zachary w tym roku! - Cieszę się, że ta kontra w końcówce meczu nam wyszła i udało mi się zdobyć bramkę - stwierdził Mateusz Zachara. - Czekałem na to. Liczyłem, że Cracovia w końcu nadzieje się na kontrę. Nie powiedziałbym, że w drugiej połowie opadliśmy z sił. Po prostu graliśmy w obronie bardzo mądrze. Taki plan się opłacił. Zachowałem się instynktownie, najpierw zrobiłem zamach, a potem trochę się zawahałem. Najważniejsze, że padła bramka, a ja w końcu coś strzeliłem.
Wpływ na lepszą grę Zachary w ataku może mieć wpływ to, że zmieniło się nie tylko ustawienie zabrzan, ale także zadania jakie zostały mu przydzielone. - W meczu z Cracovią nie chciałem na darmo za dużo biegać, gdyż było bardzo parno i trzeba było mądrze operować siłami. Czekałem więc na jedno, ale dokładne podanie i takie otrzymałem w końcówce. W nowym ustawieniu mam trochę inne zadania - nie ukrywa napastnik Górnika. - Bardziej mam absorbować uwagę obrońców drużyny przeciwnej, niż walczyć w defensywie – wyjaśnia Mateusz Zachara.

Mateusz Zachara w ekstraklasie:
Sezon 2012/2013 - 13 meczów, 784 minuty, 1 gol
Sezon 2013/2014 (runda jesienna) - 21 meczów, 1708 minut, 10 goli
Sezon 2013/2013 (runda wiosenna) - 10 meczów, 576 minut, 1 gol

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online