Piłkarze Górnika czekają na konkretne działania władz miasta

Po sobotnim meczu w Białymstoku zabrzanie rozpoczynają urlopy, które potrwają do 7 stycznia. Będzie to gorący czas.
Rozmowy w sprawie kontraktów z zawodnikami, których umowy kończą się w czerwcu przyszłego roku. Uregulowanie bieżących wypłat i szukanie środków na spłacanie zaległych pensji. Ugody z piłkarzami, niezbędne do uzyskania licencji na nowy sezon... Lista tematów, które na Roosevelta są do załatwienia na już jest bardzo długa i nie ma wątpliwości, że grudzień to nie będzie czas wakacji dla osób związanych z Górnikiem. 
Piłkarze od dłuższego czasu czekają na deklarację, kiedy dostaną pensje za listopad i grudzień. Póki co pieniędzy nie dostali, a swego czasu usłyszeli zapewnienie, że do końca roku akurat pensje będą regularnie wpływały na ich konta. - Najgorsze jest to, że nie słyszymy choćby daty, kiedy sprawa zostanie załatwiona... - można usłyszeć w zabrzańskiej szatni.
W ostatnich dniach doszło do kilku spotkań zarządu klubu z władzami Zabrza, czyli właściciela Górnika. Co z nich wynika? Ponoć do połowy grudnia, czyli jeszcze przed świętami, piłkarze jedną pensję dostaną. To na razie wszystko. - Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że umów trzeba dotrzymywać, ale dziś absolutny priorytet to znalezienie środków na spłatę zaległości, które mogą nas kosztować trzy minusowe punkty na starcie kolejnego sezonu – taką opinię usłyszeliśmy w ratuszu.
Przypomnijmy, że Górnik na pewno zacznie nowy sezon z minus jednym punktem, a mogą być nawet trzy, jeżeli do końca roku nie zostaną uregulowane zobowiązania na kwotę około miliona złotych. To w jakiś sposób tłumaczy, dlaczego najbliższa pensja dla zawodników nie jest tematem, który w mieście spędza sen z oczu osobom odpowiedzialnym za podejmowanie konkretnych decyzji.
Dziś potrzebą chwili jest przede wszystkim zabezpieczenie finansów na rundę wiosenną, co dałoby Górnikowi finansowy oddech. Pomysły ponoć są? Z jednej strony wciąż aktualne jest kolejne podniesienie kapitału nawet o dziesięć milionów złotych. Z drugiej, w grę wchodzi znacząca pożyczka zaciągnięta przez klub, by uregulować najważniejsze zobowiązania i mieć oddech na cały rok 2015, którego drugą połowę Górnik miałby już rozgrywać na nowym stadionie. W mieście i na Roosevelta liczą, że będzie to przełomowy moment, bowiem pozwoli zarabiać pieniądze i pozyskać nowych sponsorów, którzy w obecnej sytuacji nie palą się do inwestowania w klub, którego mecze ogląda od blisko trzech lat 3000 ludzi. Trzeba tylko do niego dotrwać...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online