Forum
 

Rok Górnika: stadion, komornik, Warzycha i Cicha zdobyta...

Rok 2014 dobiega końca. Jaki był dla Górnika Zabrze? Kilka efektownych zwycięstw, ale też bardzo bolesnych porażek. Zastój na budowie stadionu i wznowienie prac, zamieszanie wokół prezesów i trenerów, kolejny rok gry na placu budowy dla zaledwie 3000 ludzi i nieustające problemy z pustą kasą. Oto siedem, naszym zdaniem najważniejszych wydarzeń związanych z 14-krotnym mistrzem Polski w minionych dwunastu miesiącach. 

1. Bez „Prezesa”, czyli nie zarobili
Latem Zabrze pożegnało dwóch piłkarzy, którzy przez trzy sezony mieli ogromny wpływ na oblicze drużyny. Prejuce Nakoulma odszedł do Turcji, a Paweł Olkowski do Bundesligi. Górnik obniżył koszty, ale nie zarobił na tej dwójce nawet jednego euro – obu skończyły się kontrakty - co mocno odbiło się na bieżących finansach. Gdyby obu sprzedano za około milion euro, a takie były plany, w budżecie można byłoby dopisać 8 milionów złotych. Wcześniej klub rok w rok zarabiał sporo na transferach, teraz źródełko wyschło. Mogli za to kibice trzymać kciuki i przeżywać sporo miłych chwil za sprawą byłych piłkarzy. Arkadiusz Milik był rewelacją kadry i Ajaksu, Olkowski został wybrany piłkarzem kolejki w Bundeslidze, Łukasz Skorupski zadebiutował w barwach Romy w Lidze Mistrzów, a Krzysztof Mączyński zdobył gola w el. ME.

2. Minus jeden, czyli komornik chce trofea
Brak stadionu, transferów, strategicznego sponsora – latem z koszulek zniknęła nazwa Kompanii Węglowej – i ogromne zaległości z minionych lat – to wszystko sprawiło, że „dziura” finansowa wynosi dziś około 40 milionów. Klub wprowadza plan naprawczy, właściciel, czyli gmina wciąż w trudnych momentach służy „kroplówką” i sprawia, że pacjent żyje, ale życie łatwe nie jest. Już wiadomo, że nowy sezon Górnik zacznie z minus jednym punktem, a może minus trzema, jeżeli nie spłaci Pawła Olkowskiego. „Wydarzeniem” ostatnich tygodni była chęć zajęcia przez komornika pucharów za zdobywane przez lata tytuły na poczet długu wobec Łukasza Skorupskiego, wychowanka Górnika. Skorupski się z tego pomysłu wycofał, ale niesmak pozostał. Podobnie jak długi, a przecież jest jeszcze bieżąca działalność. Ponoć w 2015 roku ma być lepiej. Pożyjemy, zobaczymy.

3. Stadion, czyli dach i światło
Miał być otwarty już kilkanaście miesięcy temu. Budowa stanęła jednak na rok, ponieważ gmina rozstała się z poprzednim wykonawcą. Latem nastąpił przełom. Znaleziono zabezpieczenie finansowe na dokończenie trzech trybun, rozstrzygnięto wszystkie ważne przetargi, w końcu wznowiono prace. I to z przytupem. Jest już dach, są oświetlenie, nagłośnienie i monitoring, trwają prace wykończeniowe pod trybunami. Nawet bardzo ostrożni optymiści mówią, że w czerwcu budowa ma zostać dokończona, a od lipca na mecze będzie mogło chodzić 24000 ludzi. Na pewno będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Górnika na przestrzeni ostatnich kilku dekad, a czas pokaże, czy przełoży się na wyjście klubu z marazmu.

4. Powrót Warzychy, czyli kto na ławce?
Rok zaczął na trenerskiej ławce Ryszard Wieczorek. Mieli rację ci, którzy mówili, że przejmując zespół po Adamie Nawałce podjął się misji straceńczej. Pracę stracił szybko, a zastąpił go ściągnięty z USA Robert Warzycha. Były gracz Górnika, który wrócił do Zabrza i Polski po blisko 23 latach. Jako... Na początku trener, ale szybko się okazało, że Warzycha nie ma uprawnień, by prowadzić zespół ekstraklasy. Zdobywa więc w Łodzi wykształcenie średnie i formalnie pełni funkcję dyrektora sportowego, a na ławce siedzi Józef Dankowski i to na jego konto zaliczamy wygrane oraz porażki. Górnik w tym roku miał ogromne wahania formy, ale jedno trzeba trenerom i piłkarzom oddać. Od lutego do grudnia nawet na jedną kolejkę nie wypadli poza górną ósemkę, a w końcu właśnie o to przy obecnych możliwościach drużyny i klubu chodzi.

5. Cicha zdobyta, czyli lider na Roosevelta
Kibice na pewno lepiej niż długie okresy bez wygranej zapamiętają dwa zwycięskie mecze z chorzowskim Ruchem. Najpierw wiosną w Zabrzu (2:0), a kilka miesięcy temu na Cichej (2:1), gdzie Górnik wygrał pierwszy raz po osiemnastu latach. I to po golu Łukasza Madeja, przed laty gracza „Niebieskich”, a jesienią najlepszego piłkarza ekipy z Roosevelta. Po tym spotkaniu Górnik został liderem ekstraklasy, co było efektem świetnego początku sezonu. Nowe ustawienie, brak kontuzji, dobra gra, skuteczność, trochę szczęścia... Połączenie tych elementów dało nadspodziewanie dobry skutek, choć realiści przewidywali, że taki stan nie będzie trwał wiecznie.

6. Pogrom, czyli 07 zgłoś się
O wspomnianych wygranych z Ruchem fani zabrzan będą chcieli długo pamiętać, ale też lista występów - wręcz wstydliwych - była w tym roku wyjątkowo długa. Co ciekawe, więcej zaliczył ich Górnik w Zabrzu niż na wyjazdach, gdzie tylko jesienią wygrał aż pięć razy. Legia wygrała w 2014 roku w Zabrzu trzy razy na trzy wizyty, strzelając w tych meczach dziesięć goli. Wisła zwyciężyła na Roosevelta 5:0, Lech 3:0, Podbeskidzie w Pucharze Polski 4:2, a Zawisza w tych samych rozgrywkach 3:0. Jak na zespół, który od trzech lat jest regularnie w górnej ósemce ligi, łatwość z jaką zabrzanie przegrywali te mecze była trudno wytłumaczalna. Dla przeciwwagi - na stadionach Wisły, Korony i Podbeskidzia to Górnik zdobywał po trzy gole.

7. Jeden, drugi, żaden, czyli kto tu rządzi?
Rok na fotelu prezesa zaczynał Artur Jankowski. Odszedł wiosną i zastąpił go Zbigniew Waśkiewicz. Miał być prezesem na lata, był przez kilka miesięcy. W lipcu powiedział, że stan finansów Górnika jest w stanie krytycznym, a za kilka dni zrezygnował. Kolejnego prezesa już Górnik nie miał. Dziś zarząd to dwóch wiceprezesów, choć trzeba odnotować powołanie przez nich prokurenta, który ma pomóc uzdrowić finanse. Ponoć pełniący tę funkcję finansista i kibic Górnika, Andrzej Pawłowski, wiosną ma formalnie objąć fotel prezesa. To jeden z najbliższych współpracowników prezydent Zabrza, Małgorzaty Mańki-Szulik, która z ogromną przewagą wygrała wybory i ma większość w radzie miasta. Ta nominacja to dowód, że aktywność gminy będzie jeszcze większa.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2017 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online