Górnik czeka 177 dni. Przełamie się z Koroną?

Zabrzanie nie wygrali na Roosevelta ligowego meczu od 23 sierpnia. Ostatnie zwycięstwo u siebie odnieśli w Pucharze Polski z... kielczanami.
Górnik po raz ostatni sięgnął na Roosevelta po komplet punktów 23 sierpnia, kiedy to pokonał imiennika z Łęcznej 2:0. Od tamtej pory zabrzanie wygrali przed własną publicznością tylko raz, w 1/16 finału Pucharu Polski z... Koroną Kielce. Padł wynik 2:1, bramki strzelali Dawid Plizga, Wojciech Łuczak i - dla gości - Siergiej Chiżniczenko. W lidze było gorzej. 
1:2 z Piastem Gliwice, 2:2 z Lechią Gdańsk, 0:5 z Wisłą Kraków, 1:1 z Pogonią Szczecin, 0:4 z Legią Warszawa... A po drodze jeszcze 2:4 z Podbeskidziem w PP. 6 meczów, 2 remisy, 4 porażki. Aż 18 goli straconych przy zaledwie 6 zdobytych. Dziś Górnik ma szansę na przełamanie.
- Cała runda będzie trudna, ale myślę, że kluczowe będą pierwsze mecze. Dlatego tak ważny jest dobry początek - mówi Robert Warzycha przed dzisiejszym (18.00) spotkaniem z Koroną. Obie drużyny jako ostatnie wznowią rozgrywki ligowe po zimowej przerwie.
- Najlepiej wygrać mecz w piątek i mieć wolny weekend, ale jeżeli w poniedziałki mamy sięgać po komplet punktów, to mogę tydzień w tydzień grać tego dnia - przyznaje Mariusz Magiera, który zimą wygrał rywalizację o miejsce w składzie z Sewerynem Gancarczykiem. Dziś z Błażejem Augustynem oraz Adamem Danchem stworzą jeden z najbardziej doświadczonych bloków defensywnych w lidze
- Zgranie i doświadczenie muszą być naszym atutem. To ważne szczególnie w grze defensywnej – twierdzi trener Józef Dankowski, przed laty sam grający na środku obrony.
Górnik na pewno nie zmieni systemu gry, a to znaczy, że przeciwko Koronie wyjdzie wspomniana trójka środkowych obrońców wspomaganych przez bocznych pomocników, kiedy zabrzanie będą się bronić.
- Trzeba być przygotowanym na różne rozwiązania taktyczne, ale pamiętajmy, że jesienią tylko dwa razy przeszliśmy na grę czwórką obrońców. W wyjazdowym meczu z Zawiszą wygraliśmy, czyli zmiana wypaliła. Ale już w meczu z Legią zmiana systemu gry nic nam nie dała... - to jeszcze raz Robert Warzycha.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online