Rafała Kosznik wraca w rodzinne strony

Obrońca z Kościerzyny oraz Mariusz Magiera tworzą najskuteczniejszą lewą stronę całej ligi. W sobotę w Gdańsku zagrają przeciwko Lechii.
Pochodzący z Kościerzyny na Kaszubach Rafał Kosznik grał już wprawdzie na stadionie Lechii w barwach Bełchatowa i Górnika. Zawsze jednak będzie to dla niego nieco sentymentalna podróż, skoro to w jedenastce z Gdańska dziewięć lat temu debiutował w zawodowym futbolu. Lechia grała wtedy w II lidze z Podbeskidziem. 

W ekstraklasie zadebiutował dopiero jesienią 2008 roku. Sześć lat spędzonych w Gdańsku z przerwą na pobyt - bo nie grę - w Omonii Nikozja zakończył mało imponującą liczbą 19 meczów w najwyższej klasie. Gola w nich nie strzelił. Wspomniany pobyt na Cyprze? - Praktycznie nie kopnąłem tam piłki. Pojechałem zimą, bo oferta była ciekawa sportowo i finansowo. Omonia grała w pucharach i miała mistrzowskie aspiracje. Wiosnę spędziłem na ławce i zwiedzałem Cypr. Kiedy przyszedł nowy trener, wymienił dwunastu piłkarzy, a ja zerwałem więzadła. Straciłem pół roku... - wspomina ten czas Rafał Kosznik. Trafił następnie do Warty Poznań, a potem na jedną rundę do Bełchatowa, z którym spadł z ekstraklasy. Latem 2013 roku Kosznik przeprowadził się do Zabrza, a warto pamiętać, że krótko przed nim Adam Nawałka ściągnął z Bełchatowa Łukasza Madeja.

Na Roosevelta "Kosa" zameldował za pięć dwunasta. Górnik rejestrował go kilkadziesiąt godzin przed meczem z Wisłą, który zaczynał sezon 2013/14. Sprowadzenie piłkarza było potrzebą chwili, bo bardzo poważną kontuzję leczył inny lewy obrońca, Mariusz Magiera. W odwodzie był tylko Seweryn Gancarczyk.

Ciekawostką jest fakt, że piłkarz sprowadzony do Zabrza w roli dublera Magiery po powrocie do gry tego ostatniego stworzył z nim najskuteczniejszy duet piłkarzy grających na lewej stronie w całej lidze. Choć obaj nominalnie są obrońcami. Magiera też w tym roku zdobył już trzy gole – wszystkie z jedenastek. - Grając na tej pozycji, ciężko będzie utrzymać taką dyspozycję strzelecką do końca sezonu, ale akurat Górnik to taka drużyna, w której gole może strzelać - mówi Kosznik.

Po jego ostatnich dobrych meczach pojawiły się głosy, że jeszcze raz powinien dostać szansę w kadrze, ale Adam Nawałka drugi raz powołanie do Zabrza nie wysłał. A wypadł z kadry Artur Jędrzejczyk, z kolei Sebastian Boenisch nie gra w Bayerze Leverkusen. Nawałka zaproszenie na zgrupowanie wysłał jednak do Gdańska, gdzie gra Jakub Wawrzyniak. W sobotę Kosznik częściej będzie jednak toczył pojedynki z innym kadrowiczem, Grzegorzem Wojtkowiakiem, prawym obrońcą Lechii. Na takim tle można coś udowodnić... Tym bardziej, że latem kończy się jego kontrakt na Roosevelta. Górnik chce go zatrzymać, inne oferty pewnie też się pojawią. Z Lechii? Dziś niczego nie można wykluczyć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online