Sport: Koniec passy Górnika

Zabrzanie doznali pierwszej w tym roku porażki w ekstraklasie. I pierwszy raz nie strzelili w 2015 roku gola.
Każda passa kiedyś dobiega końca. Niepokonany w tym roku Górnik przegrał w Gdańsku, gdzie solidnie grał tylko w drugiej połowie. Na pierwszą zabrzanie nie dojechali. Lechia wygrała trzeci kolejny mecz 1:0, co pozwoliło jej wyprzedzić drużynę Górnika w tabeli. 

Gospodarze doskonale zaczęli mecz. Lechia grała szybko, dokładnie i agresywnie, z czym zupełnie nie radzili sobie zabrzanie. Tracili szybko piłkę, która rzadko opuszczała ich połowę. W 10 minucie Vranjes zagrał piłkę z lewej strony boiska, Maciej Makuszewski piętą zgrał ją do Antonio Czolaka, który strzelił jedyną bramkę meczu. Gracze Lechii chyba oglądali akcję sprzed tygodnia, kiedy w podobny sposób strzelili zabrzanom gola piłkarze Podbeskidzia. Padł jeden gol dla Lechii i był to najmniejszy wymiar kary dla będących tłem dla Lechii zabrzan.

Gol niewiele zmienił w obrazie gry. Dominowała Lechia, a gdyby Czolak wykorzystał kiks – który to już w tym roku – Błażeja Augustyna, byłoby 2:0. Napastnik Lechii był sam na sam ze Steinborsem, ale Łotysz jego strzał obronił.

Styl gry gdańszczan musiał kosztować sporo sił, bo po przerwie Lechia nie forsowała już takiego tempa. Raczej broniła wyniku, ale na tyle pewnie, że Górnik miał ogromny problem z konstruowaniem groźnych akcji. Gospodarzom udało się zabrzanom wytrącić ich groźną broń, czyli dośrodkowania z bocznych stref boiska. W meczu z Piastem zabrzanie wykonali ich 50, a w Gdańsku ledwie kilka.

W drugiej połowie Górnik zagrał o klasę lepiej niż w pierwszej. Częściej był przy piłce, dłużej potrafił się przy niej utrzymać i lepiej zagrał w obronie, ale wszystkie okazje do wyrównania stworzył po stałych fragmentach gry. Mariusz Magiera świetnie strzelał z rzutu wolnego, ale najlepszą okazję miał Rafał Kosznik. Po rogu jego strzał z 10 metrów kapitalnie obronił Mateusz Bąk. Dobitka Augustyna trafiła do siatki, ale obrońca zabrzan był na spalonym. Jeszcze miał okazję Oleksandr Szeweluchin, ale Lechia dopiero w doliczonym czasie gry stworzyła okazję, by podwyższyć wynik. Będąc sam przed Steinborsem, Makuszewski nie trafił nawet w światło bramki.

Górnik pierwszy raz w tym roku nie strzelił w lidze gola i pierwszy raz przegrał. Jakby tego było mało, stracił jeszcze dwóch ważnych piłkarzy na mecz derbowy z Ruchem. Adam Danch i Erik Grendel ujrzeli kartki eliminujące ich z meczu z Ruchem Chorzów. W sytuacji zakończonej kartką Grendel doznał kontuzji i musiał zejść z boiska.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]