Józef Dankowski: Wszyscy oczekiwaliśmy więcej. Ta przerwa się przyda

- Mecz w Gdańsku był w naszym wykonaniu najsłabszy w tym roku - przyznaje Józef Dankowski, trener Górnika.
» Jaką ocenę wystawiłby pan drużynie po sześciu rozegranych w tym roku meczach?
Józef Dankowski: - Wszyscy oczekiwaliśmy więcej, więc jest niedosyt. Ktoś powie, że przegraliśmy tylko raz, ale inny słusznie zauważy, że tylko raz udało się wygrać. To mało, co widać po miejscu w tabeli. Spadliśmy na ósme miejsce, więc sami postawiliśmy się pod ścianą. Na pewno żal 2-3 spotkań. Przede wszystkim z Piastem, gdzie graliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, prowadziliśmy 1:0, a jednak nie udało się na Okrzei wygrać. To zrobiła w sobotę Lechia. Była od nas lepsza, zaatakowała od pierwszej minuty, zdobyła gola i nie pozwoliła sobie wydrzeć wygranej. Nie mówię już o meczu z Podbeskidziem. Było 3:1 i mieliśmy setkę, by podwyższyć wynik. Tych czterech punktów bardzo dziś brakuje.

» Widząc waszą sobotnią grę w pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że Górnik czeka na przerwę w rozgrywkach...
- Oglądaliśmy już spokojnie ten mecz. Początek był faktycznie niewypałem. Zaczęliśmy grać w miarę poprawnie dopiero od 26 minuty. Pierwszy fragment meczu oddaliśmy rywalowi, zawiedli wszyscy. Przerwa na pewno się przyda, bo gramy w zasadzie 12-13 piłkarzami. Plan jest taki, by ciężej potrenować w tym tygodniu, a potem nieco odpuścić i od wtrotku zacząć przygotowywać się do derbów z Ruchem. Dlatego w weekend nie zagramy sparingu.

» Kolejny raz w trakcie meczu zmieniliście ustawienie z trójki na czwórkę obrońców, co zdało egzamin. Nie można było tak meczu zacząć?
- Po spotkaniu każdy jest mądrzejszy. Taki wariant był brany pod uwagę, ale przecież sześć spotkań na wyjazdach wygraliśmy grając trójką środkowych obrońców. Gra obronna pozostawiała jednak kolejny raz wiele do życzenia, czego nie zmienia fakt, że straciliśmy tylko jednego gola. Stąd nasza reakcja.

» Kolejny raz poniżej oczekiwań zagrał Błażej Augustyn, w dodatku za kartki wypadają na mecz z Ruchem Adam Danch i Erik Grendel. Macie już pomysł na skład, który zagra z Ruchem?
- Mamy jeszcze do meczu trzynaście dni, więc dziś nie będę mówił o konkretach. Choć oczywiście już w drodze powrotnej z Gdańska zastanawialiśmy się nad składem. Pole manewru jest niewielkie, na szczęście powinien wrócić do gry Radek Sobolewski. Błażej? On sam też ma świadomość, że w ostatnich meczach nie grał na miarę naszych i swoich oczekiwań. Dobrze, że jest przerwa. Pewne rzeczy można skorygować, nad innymi popracować, trochę się zresetować. W tym sezonie zagramy jeszcze dwanaście meczów i wciąż bardzo na niego liczymy. Od wszystkich jednak musimy oczekiwać większej odpowiedzialności i dyscypliny taktycznej. Pod tym względem mecz w Gdańsku był w naszym wykonaniu najsłabszy w tym roku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]