Łukasz Madej: Wyrywano nam zęby

- Morale po meczu z Lubinem na pewno wzrosło, ale to wciąż tylko jeden mecz i tylko jeden punkt - mówi Łukasz Madej.
» Trener mówi, że chce zobaczyć więcej dobrej gry niż 30 minut, jak w meczu z Lubinem. Stać was na to?
Łukasz Madej: - Tak. Myślę, że poza meczem z Termalicą i może z Jagiellonią, w każdym graliśmy po 30, czasami nawet więcej minut dobrze. Problem polegał na tym, że na każde z tych spotkań rzutował końcowy wynik, czyli porażki. Gdybyśmy z Lubinem prowadzili 2:0, a rywal odrobił straty, dziś nastroje byłyby wciąż minorowe. Ale było odwrotnie. W końcu udało się coś skutecznie odrobić. Morale po meczu z Lubinem na pewno wzrosło, ale wiemy, że to tylko jeden mecz i tylko jeden punkt. Mało w naszej sytuacji.

» Nowi piłkarze mieli dać jakość na boisku, ale też pobudzić szatnię. Udało się?
- Dobrze, że są, bo każdy z nich potrafi grać w piłkę. Już to zresztą pokazali. Ale nie jest tak, że w naszej szatni nie było atmosfery, że były jakieś grupki. Powiem tak - z każdą rundą wyrywano Górnikowi bardzo ważne zęby. Może w pewnym momencie ubytki były już zbyt duże. Teraz te proporcje się odwracają. A atmosfera? Ci piłkarze faktycznie potrafią się pozytywnie nakręcić, ale gwarantuję, że najważniejszym czynnikiem zawsze jest wynik. Myśmy mieli w nogach i głowach pięć kolejnych porażek, oni żadnej...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online