W Zabrzu pora na alarm?

Kiedy zabrzanie ostatnio spadali z ligi, po ośmiu meczach mieli o trzy punkty więcej niż dziś. Górnik nie wygrał trzynastu kolejnych meczów.
Czy w Zabrzu biją na alarm? Dziś nikt głośno tego jeszcze nie mówi, ale też trudno ukryć, że sytuacja jest coraz trudniejsza. - My wciąż jesteśmy bez wygranej, a nasi bezpośredni rywale punktują. Choćby Podbeskidzie – mówi trener Leszek Ojrzyński, który prowadził zabrzan w czterech meczach. Zdobył w nich o jeden punkt więcej niż Robert Warzycha.
Po minionej kolejce równie dużym problemem, jak bolesna przegrana w derbach z Ruchem, były wyniki... innych spotkań. W Zabrzu „trzymano” kciuki za rywali Łęcznej czy Podbeskidzia. Nie dlatego, że przy Roosevelta ktoś odczuwa do tych klubów niechęć, ale... - To naturalne, że kiedy nie idzie, szukasz klubów, z którymi możesz utrzymać kontakt „wzrokowy”. Korona, Łęczna, Termalica, Podbeskidzie... Wydawało się, że to zespoły, które raczej będą dostarczycielami punktów. Tymczasem trzy z nich ostatnie mecze wygrały, a Korona zremisowała – mówi Zygmunt Anczok, były defensor Górnika i reprezentacji.
- W tabeli robi się niebezpieczna dla Górnika „dziura”. Dziś nawet dwie wygrane z rzędu nie dają gwarancji opuszczenia strefy spadkowej. A przecież tylu meczów z rzędu drużyna nie wygrała od miesięcy. Gdyby nie podział tabeli po 30 kolejkach powiedziałbym, że Górnik jest bardzo poważnym kandydatem do spadku. Obecny regulamin sprzyja jednak drużynom, które mają marną jesień. Siedem punktów straty do innej drużyny może nagle zamienić się w trzy, a to odrabia się w ciągu 90 minut. Inna rzecz, że Górnik nie ma już marginesu na żaden błąd. Zresztą... Ile można nie wygrywać?! - dodaje Krzysztof Bukalski, wieloletni kapitan zabrzan. I dodaje: - Przede wszystkim jednak muszą patrzeć na siebie i coś odrobić jeszcze w tym roku. Zawisza wszystkim zaimponował wiosną, kiedy wygrywał mecz za meczem, a jednak nie pomogło i spadł z ligi.
Górnik nie wygrał trzynastu kolejnych meczów, licząc ligę i Puchar Polski. Tak złej serii klub jeszcze nie miał. Licząc tylko 2015 rok nie ma drużyny z gorszym bilansem. Od lutego do dziś zabrzanie tylko cztery razy cieszyli się z wygranej. Z kim? Bełchatów i Zawisza już spadły z ligi, poza tym ograli przeciętne wtedy drużyny z Łęcznej i ze Szczecina. Wszytko to wydarzyło się do 17 maja. Dziś od ostatniej wygranej mijają więc cztery miesiące!

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online