Forum
 

Roman Gergel znowu w cenie

Jeszcze tydzień temu mało kto przypuszczał, że słowacki pomocnik może opuścić Zabrze. Teraz...
- Oczywiście, że jesteśmy szczęśliwy. Górnik w końcu „odpalił”, podobnie jak Roman Gergel. Nie wiem tylko, czy jego ostatnie mecze nie sprawią, że dostanie ofertę „nie do odrzucenia” – chwali podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego, jednocześnie zastanawiając się nad przyszłością Słowaka, Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza, a więc reprezentant właściciela klubu. 
Tydzień temu w godzinach rannych tematu w zasadzie nie było. Górnik nie wygrywał, a Gergel nie bardzo miał się czym pochwalić. Co prawda bardzo dobrze zaczął sezon, bo w dwóch pierwszych kolejkach zdobył dwa gole – grał wtedy jako wysunięty napastnik – ale potem dołożył jeszcze tylko jedną bramkę zdobytą z rzutu karnego. Słowak w wielu meczach wręcz zawodził, szczególnie w porównaniu z pierwszym sezonem spędzonym w Zabrzu, kiedy grał na tyle dobrze, że w klubie szybko pogodzono się z odejście Prejuce Nakoulmy.
Nic dziwnego, że Górnik, który pozyskał Gergela w zasadzie za darmo - grał wiosną 2014 roku w Dunajskiej Stredzie, a zainteresowany jego sprowadzeniem był też Ruch Chorzów - zaproponował piłkarzowi nowy kontrakt. Słowak zarabiał zdecydowanie poniżej klubowej średniej, miał też w kontrakcie wpisaną kwotę odstępnego na poziomie 250 tysięcy euro. Dostał więc podwyżkę, ale w zamian kwota, za którą Gergel może odejść z Zabrza poszła w górę o kilkadziesiąt procent. Obecny kontrakt 27-latka obowiązuje jeszcze 2,5 roku, do końca czerwca 2018 roku.
- Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Jeżeli ktoś zdecyduje się wyłożyć pieniądze zapisane w umowie, to trzeba będzie się z Gergelem pożegnać. Na pewno klub potrzebuje gotówki, ale oczywiście żal byłoby tracić tak dobrego piłkarza. Poczekajmy... Na pewno jednak zapisanej kwoty nie obniżymy - to z kolei Marek Pałus, prezes Górnika. Mecz z Piastem, w którym Gergel strzelił cztery gole, odbił się szerokim echem w menedżerskim światku. Tym bardziej, że jego transmisję pokazał Eurosport 2, więc widownia była nie tylko między Wisłą i Odrą. Do tego Słowak dołożył gola strzelonego Jagiellonii, nie dość, że w ostatnich minutach, to jeszcze na wagę wygranej zabrzan.
Menedżer piłkarza, Paweł Zimończyk, pytany o zimowy scenariusz mówi krótko. - Dał pretekst, by oferty się pojawiły. Jest w takim wieku, że z pewnością chętnie spróbowałby sił w silniejszej lidze, choć nigdy nie krył, że w Zabrzu czuje się świetnie. Inaczej nie podpisałby nowego kontraktu.
Ile jest wart Gergel? Tyle, ile ktoś za niego zapłaci. Warto pamiętać, że latem – po bardzo dobrym sezonie – poważnie zainteresowała się Słowakiem tylko Jagiellonia Białystok, która na stół kładła 150 tysięcy euro. Czyli o 100 tysięcy mniej niż Gergel miał wtedy zapisane w kontrakcie jako kwotę odstępnego. Gdyby „Jaga” dołożyła jeszcze 50 tysięcy, pewnie Górnik zgodziłby się oddać piłkarza, jednak takiej oferty nie było. Dziś trzeba zapłacić już sporo więcej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online