Forum
 

Rozmowa z Kenem Kallaste, nowym piłkarzem Górnika

- Widziałem Górnika w telewizji, walczył o każdą piłką. Taki styl mi odpowiada – przyznaje Ken Kallaste.
27-letni zawodnik do tej pory reprezentował barwy tylko estońskich klubów, m.in. Flory Tallin czy Nomme Kalju. Kallaste zdobył jedno mistrzostwo i dwa Puchary Estonii. W seniorskiej reprezentacji wystąpił w 22 meczach, ale nie doczekał się jeszcze premierowej bramki. Co ciekawe, jego ojciec - Risto – był pomocnikiem i zaliczył 36 występów w reprezentacji Estonii.

- Czytałem, że mógł pan, zamiast do Górnika, trafić do fińskiego HJK Helsinki.
Ken Kallaste: - Tak. Byłem akurat w Finlandii, gdzie rozmawiałem na temat swojego przejścia do HJK Helsinki, kiedy zadzwonił mój menedżer i poinformował mnie, że jest oferta z Górnika Zabrze. Nie potrzebowałem wiele czasu, żeby podjąć decyzję. Polska liga jest silniejsza niż estońska czy fińska. Gra u was to dla mnie szansa pokazania się w Europie. O tym, żebym się nie zastanawiał, mówił mi też Sergiej Mosznikow, który grał w Górniku. Wspominał, że swego czasu klub miał problemy, ale teraz wszystko jest już w porządku. To sprawiło, że zdecydowałem się na przejście do Zabrza.

- Ma pan już za sobą pierwsze treningi. Jak wrażenia?
- Bardzo dobre. Wszyscy są mili i pomocni. Na razie mam oczywiście problemy z językiem polskim, ale chcę się go choć trochę nauczyć, bo komunikacja w języku kraju, w którym grasz, jest bardzo istotna. Jest w klubie kilku nowych piłkarzy, więc jest nieco raźniej. Oczywiście więcej czasu spędzam z Łotyszem Marcisem Ossem. Ogólnie jednak jestem otwartą osobą i nigdy nie miałem problemów z aklimatyzacją.

- Była okazja pooglądać Zabrze i sąsiednie miasta?
- Trochę już zobaczyłem. Byłem na spacerze po Zabrzu i muszę powiedzieć, że miasto jest... trochę stare. Słyszałem, że stężenie różnych pyłów też jest wysokie. Wiem jednak, że to region górniczy, stąd nie jest tak ładny, jak choćby Tallinn, z którego pochodzę.

- Trener Leszek Ojrzyński zaprosił na dłuższą rozmowę?
- Zamieniliśmy kilka zdań. Pytał, jak się czuję i w jakiej jestem dyspozycji. Myślę, że na dłuższe rozmowy przyjdzie czas, bo to dopiero początek przygotowań. Na razie aklimatyzuję się w Zabrzu, mieszkam w hotelu, ale w najbliższym czasie powinienem znaleźć mieszkanie. Najprawdopodobniej będą to Katowice.

- Zdaje pan sobie sprawę, jak trudna i „gorąca” może być wiosna dla Górnika?
- Oczywiście. Górnik nie ma dużej przewagi nad ostatnim miejscem, ale i do góry jest mała strata. Czeka nas walka i to normalne, że druga część sezonu jest trudniejsza. Ale... będzie dobrze.

- W Zabrzu już nie mogą doczekać się derbów z Ruchem.
- Tak, mówiono mi o tym. Gdy podpisywałem kontrakt, to powiedziano mi, że pierwszy domowy mecz będzie derbowym. Nowy stadion ma zostać otwarty i wierzę, że będzie nas dopingował komplet widzów. Nie ma nic lepszego, niż doping tylu tysięcy kibiców. Stadion już teraz robi wrażenie.

- Co wiedział pan o polskiej ekstraklasie przed podpisaniem kontraktu?
- Sporo, bo... oglądałem waszą ligę dość regularnie na Eurosporcie, który w Estonii pokazywał mecze ekstraklasy. Podoba mi się, jak kibice dopingują w Polsce swoje zespoły. Zawsze jest głośno. Kilka razy widziałem też Górnika. Zapamiętałem choćby mecz z Piastem, wygrany 5:2. Widziałem, że Górnik to zespół, który nie odpuszcza, nawet gdy mu nie idzie. Walka, agresja... To mi się podoba, również preferuję taki styl.

- Jak na bocznego obrońcę strzela pan sporo goli.
- Ponieważ dobrze czuje się w ofensywie. W reprezentacji rozegrałem ponad 20 meczów i czasem zdarzało mi się grać na skrzydle. Nie tylko jednak lubię strzelać, ale i asystować.

- Rozmawiał pan z innym reprezentantem Estonii, Konstantinem Vassiljevem, przed transferem do Górnika?
- W zasadzie nie. Spotkałem go podczas podróży do Polski. Zamieniliśmy jednak tylko kilka zdań. Cieszył się, że będę grał w ekstraklasie.

- Vassiljev jest gwiazdą waszej reprezentacji?
- To kluczowy zawodnik, który wiele razy ciągnął naszą grę. Jest świetnie wyszkolony technicznie, gra obiema nogami i strzelił dla Estonii sporo goli. Fajnie będzie go spotkać w lidze.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online