Nerwowo na Roosevelta

Trener Leszek Ojrzyński, zarząd klubu i Adam Danch zostali w poniedziałek „zaproszeni” do zabrzańskiego ratusza.
W poniedziałek zespół miał tylko rozruch, którego nie prowadził Leszek Ojrzyński. Trener oraz zarząd zostali „zaproszeni” do urzędu. Podobnie jak Adam Danch, kapitan drużyny, który jak inni zawodnicy Górnika usłyszał po meczu wiele gorzkich słów. „Piłkarzyki-pajacyki” to jedno z najbardziej łagodnych określeń. Piłkarze po meczu przepraszali za swoją grę. Nie pierwszy raz w ostatnich kilkunastu miesiącach. Dzisiaj żadne konkretne decyzje przyszłości nie zapadły, ale nie ulega wątpliwości, że przyszłość Leszka Ojrzyńskiego stanęła pod bardzo dużym znakiem zapytania. Być może poprowadzi zespół przeciwko Śląskowi, co ponoć nie jest takie oczywiste. Ktoś wspomniał o Mariuszu Rumaku, ktoś o Dariuszu Dźwigale... Górnik gra ze Śląskiem w piątek. To nie będzie na Roosevelta łatwy czas.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]