Górnik w I lidze potrzebuje młodzieżowca

W kadrze Górnika ma być dwóch bramkarzy urodzonych po 1 stycznia 1996.
Zabrzanie po spadku z ekstraklasy muszą się zmierzyć z nową rzeczywistością. Dotyczy to również regulaminu rozgrywek, który obowiązuje w pierwszej lidze, gdzie istnieje wymóg przebywania na boisku jednego „młodzieżowca” od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. To znaczy, że w drużynie Marcina Brosza musi być w meczowej jedenastce piłkarz urodzony po 1 stycznia 1996 roku. 

Urynowicz i inni
Analizując kadrę drużyny w sezonie, który skończył się degradacją, kilku takich piłkarzy można znaleźć. Na ławce pojawiał się urodzony w listopadzie 1997 roku Bartosz Pikul (pomocnik), treningi z pierwszym zespołem mają za sobą Michał Teichmann i Dariusz Pawłowski (rocznik 1999). O tym ostatnim Jan Żurek powiedział, że gdyby nie walka o utrzymanie do ostatniej kolejki, to brał pod uwagę zabranie nastolatka do meczowej osiemnastki. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych, latem do treningów powinien wrócić zdolny Krzysztof Kiklaisz (1998). Pytanie tylko, czy dziś któryś z nich jest gotowy do tego, by sprostać wymogom pierwszej ligi. Wymieniając „młodzieżowców”, trudno pominąć nazwisko zawodnika w tym towarzystwie najbardziej rozpoznawalnego. To Marcin Urynowicz, który latem ubiegłego roku trafił do Górnika z Gwarka Zabrze, w barwach którego strzelał po kilkadziesiąt bramek w sezonie. Robert Warzycha stawiał na niego w pierwszych meczach, jednak potem pochodzący z Zabrza piłkarz nie pojawiał się na boisku, w dodatku doznał kontuzji pęknięcia piątej kości śródstopia zakończonej zabiegiem. Dziś jest już zdrowy, a klub cały czas wiąże z nim duże nadzieje. Z kolei wiosną do Zabrza sprowadzono ze Stali Rzeszów Andrzeja Trubehę. To 19-letni Polak urodzony na Ukrainie. Ponoć z „papierami” na granie w lidze.

Bramkarzy będzie dwóch
To wszystko zawodnicy z pola, jednak kto wie, czy problemu nie rozwiążą... bramkarze. Co prawda w minionym sezonie wszyscy, którzy grali w Górniku, byli po trzydziestce, ale to już przeszłość. Radosław Janukiewicz i Sebastian Przyrowski z Zabrza odeszli, za to wraca z wypożyczenia do GKS-u Katowice Mateusz Kuchta, który urodził się w lutym 1996 roku. Na Bukowej wybitnych występów nie zaliczył, ale niczym specjalnym też nie podpadł. Teraz trenerzy na Roosevelta – bramkarzy będzie szkolił Marek Matuszek - zdecydują, czy jest gotowy do gry w Górniku. Na tym zresztą nie koniec, bo jest jeszcze Tomasz Loska, kilkanaście dni starszy od Kuchty, urodzony w styczniu 1996 roku, więc teoretycznie też może być brany pod uwagę przy wyborze młodzieżowca. Wielu obserwatorów twierdzi, że Loska nie jest gorszy od Kuchty. W klubie ma jednak zostać Grzegorz Kasprzik. Gdyby bronił „młody”, oznaczałoby to odesłanie tego doświadczonego zawodnika na ławkę.

Więcej czytaj w "Sporcie"

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online