Grzegorz Kasprzik: Szkoda, że nasz spadek to nie był koszmarny sen

- Gdy byłem we Flocie Świnoujście, byliśmy bardzo bliscy awansu, ale nie udało się nam go wywalczyć. Wiem, czego możemy spodziewać się w I lidze – przyznaje bramkarz Górnika Zabrze, Grzegorz Kasprzik. 

» Piłkarze Górnika w poniedziałek rozpoczynają zajęcia. Jak spędzał pan czas wolny?
Grzegorz Kasprzik: - Nigdzie nie wyjeżdżałem, przebywałem na Śląsku, bo moja ukochana jest w ciąży. Termin porodu to 20 lipca. Dlatego teraz mamy na głowie ważniejsze sprawy niż wyjazd na wczasy.

» Do niektórych osób związanych z zabrzańskim klubem wciąż nie dociera, że drużyna grać będzie na zapleczu ekstraklasy. Czy pan się już do tego przyzwyczaił?
- Przez długi czas nie potrafiłem. Na początku, gdy rano budziłem się, miałem wielką nadzieję, że nasz spadek to był koszmarny sen, a nie rzeczywistość. Pomalutku oswajam się z tą myślą, że będziemy walczyć w I lidze. Niestety, trzeba się z tym pogodzić. Najważniejsze to zakasać rękawy i zrobić wszystko, by ta pauza trwała tylko rok.

» Jednym z najbardziej charakterystycznych obrazków minionego sezonu, była fotografia przedstawiająca właśnie pana rozpaczającego po porażce z Termaliką i spadku Górnika. Co pan czuje, gdy ogląda teraz te zdjęcie?
- Wielki żal i złość na samego siebie. Praktycznie cały sezon byliśmy na miejscu spadkowym. Gdyby nie podział na grupy, spadlibyśmy wcześniej, ale mieliśmy jeszcze szansę w ostatnim spotkaniu w Niecieczy. Wystarczyło zdobyć punkt. Nie zrobiliśmy tego i dlatego też byłem cholernie zły na siebie.

» Waszym trenerem został Marcin Brosz. To dobry wybór?
- Bardzo pozytywny. Nigdy nie miałem okazji pracować z panem Broszem, ale wiadomo, że wykonał on kawał porządnej roboty w innych klubach. W Koronie Kielce osiągał dobre wyniki, wcześniej także chociażby w Piaście Gliwice. Mam wielu znajomych w klubach, w których nasz nowy trener pracował, ale nie zacząłem nagle dzwonić i wypytywać na temat szkoleniowca. To nie w moim stylu.

» Pana umowa wygasa 30 czerwca. Czy zostanie pan przy Roosevelta?
- Przed wyjazdem na urlop, poinformowano mnie, że klub chciałby, abym został. Ja oczywiście też głośno to samo deklarowałem, ale do żadnych konkretów nie doszło. Dopiero czekają mnie rozmowy. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do porozumienia. Chcę grać w Górniku i zrehabilitować się. Jeśli coś się zepsuło, trzeba mieć jaja, by spróbować to naprawić.

» Niektórzy z zawodników mają zapis w kontrakcie, że po spadku do I ligi ich pensje zostaną zredukowane o połowę. Jak to wygląda w przypadku pana?
- Nie chcę wypowiadać się na temat klauzuli, jaką mam w umowie.

» Śledzi pan teraz uważniej informacje związane z I ligą?
- Wiem, że Zawisza nie dostał licencji i w rozgrywkach ma występować Wisła Puławy. My jednak musimy skupić się na sobie, a nie spoglądać na konkurencję. Jesteśmy najbardziej utytułowaną drużyną w Polsce i to nas powinny obawiać się inne drużyny.

» Na zapleczu ekstraklasy wystąpi aż 5 zespołów z województwa śląskiego. Często będziecie rozgrywać derby.
- Nie ma co jednak mówić o śląskiej lidze, bo drużyn jest osiemnaście. Będę derby większe, czy mniejsze, ale najważniejsze będzie dla nas starcie z GKS Katowice. To będzie mecz przyjaźni. Na trybunach oczywiście, bo nasi kibice trzymają się razem z fanami Gieksy, ale na boisku będzie ostra walka.

» O tym, że nie łatwo awansować do ekstraklasy, przekonał się pan grając w barwach Floty Świnoujście.
- W sezonie 2012/13 mieliśmy bardzo dużą przewagę nad rywalami. W pierwszej części sezonu nawet w pewnym momencie 9 punktów więcej od drugiego zespołu. Byliśmy bardzo bliscy awansu, ale nie udało się go wywalczyć. Wiem, czego możemy spodziewać się. Musimy bardzo dobrze przygotować się do sezonu. W I lidze technika jest mniej ważna, większy nacisk kładzie się na siłę fizyczną, determinację, walkę. Jeśli zostanę w Górniku, będziemy musieli w każdym ze spotkań wiele z siebie dawać i punktować.

» Kibice będą tłumnie przychodzić na Roosevelta?
- Mamy świetnych, oddanych fanów i ci, którzy zawsze z nami byli, znowu będą chodzić. Wiadomo, że są też kibice, którzy przychodzili na stadion, bo graliśmy w ekstraklasie. Ich może zabraknąć. Stadion pewnie nie będzie się zapełniał w stu procentach, ale zakładam, że wielu fanów będzie nas dopingować.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online