Konrad Nowak: Chcę być ważnym elementem Górnika, który wróci do ekstraklasy

Konrad Nowak w rozmowie ze "Sportem" o swojej przyszłości w Górniku Zabrze i czekających go wyzwaniach - i kłopotach - w I lidze.
» Zdążył pan pogratulować Arkowi Milikowi dobrego startu na Euro we Francji?
Konrad Nowak: - Oczywiście. Arek po powrocie z Francji był na Śląsku, więc spotkaliśmy się. Różnie układają się nasze losy, ale kiedy jest taka możliwość, to rocznik 1994 potrafi się zgrać. Było bardzo sympatycznie. Teraz trzymam kciuki, by trafił do Napoli. To wielki klub i bardzo go chcą.

» Z Euro zejdźmy trochę na ziemię... Co czeka was w I lidze?
- Ciężka praca, by awansować do ligi, bo nie wyobrażam sobie, by cel był inny. To jest trudna liga, co oglądałem w poprzednim sezonie z perspektywy Rozwoju. Przeciwko nam każdy się dodatkowo spręży, wiele klubów mogło tylko marzyć o grze z Górnikiem, co teraz stanie się faktem. Widzę jednak potencjał, który wciąż jest w Zabrzu. Będziemy grać o awans.

» Z zespołu już odeszło kilkunastu piłkarzy. Atmosfera niepewności nie przeszkadza wam w pracy?
- Odeszła cała jedenastka bardzo dobrych zawodników, ale wciąż mamy w składzie mnóstwo jakości. Tym bardziej na pierwszą ligę. Oczywiście mecze będą trudne, nie da się wygrać wszystkiego, zdarzą się różne sytuacje na boisku, ale stać nas na to, by rozdawać w lidze karty. Ważne, że kadra już się wykrystalizowała. Myślę, że już nikt nie odejdzie, więc można skupić się na pracy, taktyce, pomyśle na naszą grę. A trener Marcin Brosz pomysł ma. Z treningów jestem bardzo zadowolony.

» Pana poprzedni sezon w Rozwoju był przeciętny. Tymczasem trener Marcin Brosz wystawia pana na pozycji numer „10” i wiąże z panem duże nadzieje.
- W takim razie za takie zaufanie trzeba się odwdzięczyć. Poprzedni sezon to była sinusoida. Niektóre mecze grałem dobrze, o niektórych szybko chciałem zapomnieć. Ale uważam, że sam pomysł wypożyczenia był dobry. Regularnie grałem, co po kłopotach zdrowotnych jakie miałem, było potrzebne, a w Górniku chyba nierealne. Trener Brosz ze mną rozmawiał, mówił, jaką widzi dla mnie rolę w zespole. Takie wsparcie jest ważne dla każdego piłkarza. A nie muszę mówić, że na tej pozycji zawsze czułem się najlepiej.

» 22 lata to wiek, w którym już nie wypada mówić „młody-zdolny”.
- Ma pan rację. W tym wieku trzeba już dobrze grać w piłkę, co pokazuje przykład Arka Milika. Jestem zdrowy, a kontuzje wiele razy sprawiały, że zamiast robić krok do przodu, stałem w miejscu. Dlatego dużo od siebie w nowym sezonie wymagam. Chcę być ważnym elementem Górnika, który wróci do ekstraklasy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online