Marcin Brosz: Nasza gra jest lepsza, ale przed nami wciąż daleka droga ()

W niedzielę o 17:45 - prestiżowe derby Śląska. Przy Bukowej katowicki GKS spotka się z Górnikiem Zabrze. W czwartek trenerzy i kapitanowie obu drużyn spotkali się na wspólnej konferencji prasowej. Marcin Brosz, opiekun gości, zapowiada szybki i widowiskowy mecz. 

„Śląski klasyk”, „wielkie święto” - media lubią takie określenia. Ale przecież nawet w derbach do zdobycia są tylko trzy punkty. Więc jak to jest z tym meczem GKS - Górnik?
Marcin Brosz: - Fakt, że spotykamy się w tym miejscu i w takim składzie; że tyle o tym meczu rozmawiamy i analizujemy; że wszystko inne zeszło na dalszy plan świadczy o tym, że nie jest to zwykła gra o punkty. Cieszy, że stadion będzie pełny, a atmosfera na trybunach będzie bardzo dobra. Uznanie też dla Kolegium Sędziów za wytypowanie bardzo dobrego arbitra. My zrobimy wszystko, by być najlepiej przygotowanym pod względem zdrowotnym i piłkarskim. By na boisku było równie dobrze, jak na wspomnianych trybunach. Chciałbym, by to był szybki i widowiskowy mecz.

Czy to oznacza, że Górnik - w przeciwieństwie do wielu rywali, grających wcześniej w tym sezonie przy Bukowej - zagra otwartą piłkę?
- Każdy zespół będzie mieć swoje założenia, w myśl których nie wolno pozwolić sobie na zrobienie błędu. Rozwiązania taktyczne mogą więc być różne, ale bezsprzecznie będzie to bardzo dobre spotkanie. Oba zespoły cechuje wielkie zaangażowanie - ze sporą dawką walki wręcz, ale poparte dużą jakością czysto piłkarską i... podwyższoną adrenaliną.

Co nie zmienia faktu, że czasami derby przypominają partie szachów...
- Bo przy tak wyrównanych rywalach czasami trzeba po prostu poczekać na to, co się na boisku wydarzy; jak widzisz swą szansę, trzeba ją wykorzystać; jak coś jest nie po twojej myśli, musisz umiejętnie przeczekać. To jest 90 minut kalkulowania. Ja mam jednak nadzieję, że będziemy o tych derbach mówić dobrze jeszcze przez długi czas.

Po mocno przeciętnym początku sezonu, Górnik ostatnio gra już piłkę, której pan oczekuje?
- Nasza gra rzeczywiście jest lepsza niż w paru pierwszych kolejkach, ale przed nami wciąż daleka droga. Rozwijamy się, ale ten proces nie jest zakończony. Fajnie, że jest okazja sprawdzenia się na tle naprawdę mocnego rywala.

Poprawiła się nieco sytuacja kadrowa pańskiej drużyny, prawda?
- Nie zagra na pewno Mateusz Kuchta; szkoda, bo byłby to dla niego mecz z dodatkowymi emocjami. Pod znakiem zapytania stoi występ Aleksandra Kwieka. Będzie mógł zagrać - wracający po kartkowej przerwie - Erik Grendel.

źródło: katowickisport.pl / Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online