Forum
 

Adam Danch: Na miejscu kibiców też byłbym mocno rozgoryczony ()

- W najbliższym czasie planujemy spotkanie z przedstawicielami środowiska kibiców, by wymienić się refleksjami po meczu z MKS Kluczbork - zakomunikował prezes Górnika, Bartosz Sarnowski, odpowiadając na niedzielne oświadczenie „Torcidy”, która po porażce na Opolszczyźnie zaapelowała o „natychmiastowe ukaranie całego zespołu karą finansową”, proponując jednocześnie, by zebrane pieniądze przeznaczyć na wybrany cel charytatywny. 

Prezes Sarnowski nie dolał oliwy do ognia, proponując dialog i choć odrobinę załagodził tym samym nastroje po kompromitującym występie z ostatnim zespołem tabeli I ligi, który wygrał dopiero drugi mecz w sezonie. Złość kibiców Górnika nie mogła dziwić, zwłaszcza że do Kluczborka pojechali w ponad 1200-osobowej grupie, tworząc na stadionie świetną atmosferę.

Adam Danch, kapitan zespołu, pytany o ewentualne konsekwencje pieniężne sobotniej porażki zawiesza głos. - Kara finansowa dla nas? Zobaczymy jak się to potoczy - mówi krótko Danch, który w sobotę tuż po końcowym gwizdku wraz z pozostałymi zawodnikami odbył nieprzyjemną rozmowę z kibicami.

To ostatnimi czasy w Górniku nie pierwszyzna. Po spadku z ekstraklasy, fani kazali ściągnąć zawodnikom koszulki. Z kolei jesienią, gdy drużyna odpadła z Pucharu Polski wskutek domowej porażki z Wigrami Suwałki, „Torcida” podjęła decyzję o zawieszeniu na kilka meczów zorganizowanego dopingu. W Kluczborku część zespołu też schodziła do szatni bez koszulek, choć - jak przekonywali niektórzy gracze - rzucili je kibicom nie z musu, a własnego wyboru.

- Porażka z ostatnim zespołem w tabeli, który na dodatek wygrał dopiero drugi mecz w sezonie, to faktycznie kompromitacja, ale jeśli chodzi o samą grę, nie było z naszej strony blamażu. Rozumiem, że kibice są teraz wściekli. Wymagali od nas wygranej. Ja na ich miejscu też byłbym mocno rozgoryczony. Tę porażkę biorę na klatę. Nie tylko ja, ale wszyscy piłkarze i sztab szkoleniowy. Dostaliśmy od kibiców burę. Możemy jedynie przeprosić, że tylu ich pofatygowało się do Kluczborka, wspierało nas, a my zawaliliśmy - zwiesza głowę Adam Danch.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online