Forum
 

Górnik wyśle pismo do PZPN? ()

Jeśli zabrzanie tracą punkty na wyjazdach to po rzutach karnych dyktowanych dla rywali. W 3 meczach było aż 5 „jedenastek", z czego cztery podyktował Paweł Raczkowski.
- Nie chcemy tego komentować, bo co to zmieni. Patrzymy przede wszystkim do przodu – mówi „Sportowi" Adam Wolniewicz, który z powodu czterech żółtych kartoników nie zagra w piątek przeciwko Wiśle Płock. 
Górnik stracił pod Wawelem 2 punkty, do tego wspomnianego Wolniewicza, ale nie stracił rezonu i ducha walki. Na Roosevelta nie wylewają pomyj na arbitra, nie linczują go publicznie, bo wiedzą, że niczego już nie zmienią. Jedno co chcieliby zmienić, to obsadę sędziowską meczów, by stołeczny arbiter jak najrzadziej gwizdał ich spotkania. Być może, zarząd klubu stosowne pismo w tej kwestii wyśle do PZPN. - Nie będę komentował pracy sędziego. Skupiamy się na sobie, na tym, aby stawać się coraz lepszą drużyną – taką formułkę wygłosił po meczu trener [Marcin Brosz]. W podobnym tonie wypowiadają się jego podopieczni.
W spotkaniu z płocczanami po raz pierwszy w tym sezonie Górnik zagra w zmienionym składzie. Nie będzie więc śrubowania rekordu, wcześniej, bo w 6 spotkaniach z rzędu zespół zaczynał grę w tym samym ustawieniu personalnym. - W piątek nie zagram w związku z kartkami, ale mamy wyrównaną kadrę i problemu nie będzie. Myślę, że ten, kto mnie zastąpi na prawej obronie sprawdzi się. I zagra na wyższym poziomie niż ja. Trener ma wybór, więc kogoś wartościowego wstawi za mnie – dowodzi Wolniewicz, który nie ukrywa, że ma w sobie duże pokłady złości w związku ze straconymi dwoma punktami w Krakowie. - Na pewno każdy z nas jest zły, ale nic już nie zmienimy. To trzeba przerobić na jakość, wyciągnąć właściwe wnioski. Na pewno ostatnie pięć minut nam nie wyszło. Także w Białymstoku końcówka nam się nie ułożyła i straciliśmy drugą bramkę w ostatnich minutach. Oczywiście, także z karnego... Tam była także czerwona kartka, więc spotkanie kończyliśmy w dziesiątkę. Mieliśmy wtedy za sobą długą podróż, więc w końcówce zabrakło nam koncentracji. Teraz mamy kolejne spotkanie, w którym w końcowych minutach tracimy zwycięstwo. Wnioski muszą być wyciągnięte, by w przyszłości ostatnie minuty inaczej były rozgrywane – dodaje prawy obrońca Górnika.
Kolejny przedstawiciel młodego pokolenia, Maciej Ambrosiewicz ma do całej sprawy największy dystans. - Złość sportowa na sędziego? Nie ma tej złości we mnie. Jak dalej będziemy tak grać i ciężko pracować, to będziemy wygrywać także na wyjazdach. My się cieszymy, że dobrze zagraliśmy w Krakowie, po Arce wyciągnęliśmy właściwe wnioski. Ale to, że graliśmy fajnie, o nie znaczy, że super. Tracimy bramki w końcówce i to się musi w końcu zmienić – zaznacza „Ambro".

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online