Forum
 

Marcin Brosz: Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz ()

- W naszym wypadku nic się nie zmieniło. W każdym meczu chcemy grać jak najlepiej - mówi trener Górnika Zabrze, Marcin Brosz.
» Jak wiele zostało jeszcze panu znaków zapytania podczas układania wyjściowej jedenastki na piątkowy mecz z Wisłą Płock?
Marcin Brosz: - Zostało nam jeszcze dwa dni. Wracają zawodnicy, którzy z różnych względów w ostatnim czasie nie trenowali z nami na pełnych obrotach, jak Rafał Kurzawa czy Szymon Matuszek. Widać po ich poruszaniu się, że mieli przerwę, natomiast stwarzają nam pewną alternatywę. To dla nas bardzo ważne.

» Z próby generalnej przed ligową inauguracją może być pan chyba bardzo zadowolony. Wygrana 5:0 z Zemplinem Michalovce robi wrażenie.
- Z pewnością można być zadowolonym z wyniku, zdobyliśmy bramki, ale nie jest tak, że wszystko było super. Patrząc na przebieg spotkania, można powiedzieć, że choćby w pierwszej połowie mogliśmy stracić też kilka goli. Oceniamy przez pryzmat wyniku, ale ci, którzy byli na meczu, widzieli, że nie wszystko wyglądało tak, jakbyśmy chcieli. Zdajemy sobie sprawę, że to tylko mecz kontrolny. Dla nas bardzo ważny, bo chcieliśmy sprawdzić pewne ustawienia, zawodników, ale liga będzie całkiem inna.

» Można wyciągnąć jakieś wnioski ze składu, który zagrał z Zemplinem?
- Grają najlepsi z tych, którzy trenują. Nie jest tak, że jesteśmy przyzwyczajeni do nazwisk. Nie ma czegoś takiego. Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz czy trening. Tak się rozliczamy. Weszli do zespołu nowi zawodnicy, których nazwiska może nie są „głośne”, ale oni robią postępy, wywierają presję i nacierają na tych graczy, których znamy dłużej. Ci młodzi chłopcy chcą grać dla klubu, widzą tutaj swoją przyszłość. Staramy się pracować stałym schematem i jestem przekonany, że będziemy mieli z tego wielką pociechę.

» Czy stawia pan przed zespołem określony cel na rundę wiosenną?
- W naszym wypadku nic się nie zmieniło. Dalej kontynuujemy to, o czym mówiliśmy na początku. Nasza polityka i filozofia budowania klubu, drużyny, jest niezmienna. W każdym meczu chcemy grać jak najlepiej.

» Jak pan ocenia zmiany personalne, nowych piłkarzy, którzy pojawili się w drużynie?
- Jest spora grupa nowych zawodników, jak Bochniewicz, Gryszkiewicz, Smuga, Firlej. Jest Urynowicz, na „nowej-starej” pozycji dla siebie gra Wolsztyński. Można powiedzieć, że w 40 procentach wszystko się zmieniło.

» Czujecie na sobie presję wyniku?
- Ja bym tego nie nazywał presją. Na płatny sparing przyszło prawie 2 tysiące kibiców, żeby zobaczyć zespół w akcji. To są pozytywne oczekiwania. Ludzie od początku wspierali tych moich młodych zawodników. To było bardzo ważne. Jest akceptacja tego, co robimy. To nas bardzo cieszy.

» Przed piątkowym meczem z Wisłą Płock ma pan kłopoty w linii obrony. Za kartki nie mogą zagrać Mateusz Wieteska i Dani Suarez, kontuzjowany jest Michał Koj. Jak w takim razie zestawi pan defensywę?
- Mamy jeszcze kilka dni na podjęcie decyzji. Na sobotnim sparingu było widać, że wszyscy chcą grać. Dostrzegalne było jednak w niektórych fragmentach, że brakowało nam doświadczenia, ale nadrabialiśmy to zaangażowaniem, wybieganiem, walecznością. Takiego Górnika oczekujemy. Zdajemy sobie sprawę, że w meczu w Płocku nie wszystko może nam wychodzić tak, jakbyśmy chcieli, również ze względu na braki personalne. Zrobimy jednak wszystko, żeby nadrabiać to cechami wolicjonalnymi.

» Jak będą wyglądały przygotowania do piątkowego meczu z Wisłą w Płocku?
- Jedziemy naszym standardowym mikrocyklem. Nic się nie zmienia. Przygotowujemy się tak, jak w poprzednim roku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2017 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online