Forum
 

Nowy sezon, nowa obrona ()

W minionym sezonie Górnik tracił sporo goli, a jednak jego defensorzy wzbudzili zainteresowanie na rynku transferowym. Trzeba więc „zasieki” – nie bez problemów – budować niemal od nowa.
Odszedł Mateusz Wieteska, w Zabrzu pogodzono się już także z myślą, że – mimo zabiegów i złożonej Udinese oferty kolejnego wypożyczenia – Paweł Bochniewicz już na Roosevelta nie wróci. Stąd występy na pozycji stopera Michała Koja, które jednak – przynajmniej na razie – zaowocowały… kontuzją doświadczonego obrońcy. W tej sytuacji mocno o swoją szansę walczy niespełna 20-letni Przemysław Wiśniewski. Geny ma dobre – wszak to syn wieloletniego „zabijaki” z zabrzańskich zasieków, Jacka.
Nie znaczy to, że Marcin Brosz nie szuka nowych rozwiązań. Jedno z nich – choć raczej nie na „już” – to Wiktor Biedrzycki, zakontraktowany na razie na rok, ale z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. – Ściągamy go głównie z myślą o środku pola, czyli roli defensywnego pomocnika – wyjaśnia szkoleniowiec, ale nie wyklucza, że sprawdzi go także na środku obrony. – Na razie jednak przede wszystkim liczymy, że dobrze wkomponuje się w zespół – podkreśla cel numer jeden pierwszych dni i tygodni pobytu olsztynianina w Zabrzu.
Z „wkomponowywaniem się” w szatnię problemu nie powinno być – sam zawodnik mówi z dużym uznaniem o nastrojach w niej panujących. – Co prawda wcześniej znałem z niej tylko Adama Ryczkowskiego z reprezentacji juniorów, a resztę chłopaków kojarzyłem… tylko z telewizji, ale przyjęty zostałem fantastycznie. A atmosfera w drużynie jest super – zaznaczał po meczu z Opavą, dzieląc się swymi wrażeniami z mediami.
– Wiktor miał bardzo dobry rok w Stomilu. Zapracował, by Górnik dał mu szansę: bramkami, asystami, postawą. Teraz przyszedł moment, by sprawdził swe siły w ekstraklasie. Myślę, że jest na to przygotowany – komplementuje nowego podopiecznego trener Brosz. I słówko poświęca zaletom Biedrzyckiego. – Jego atut to gra w powietrzu. Głową gra świetnie – podkreśla. A jak ważny to element – zwłaszcza w „górniczej” taktyce – pokazał poprzedni sezon i gole zdobywane właśnie w taki sposób przez wspomnianych Wieteskę i Bochniewicza, a także Daniego Suareza. Co prawda nie ma już przy Roosevelta „króla asyst”, Rafała Kurzawy – i nielekko będzie go zastąpić – ale stałe fragmenty mogą pozostać groźną bronią w rękach zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2017 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online