Forum
 

Górnik nie wydaje kasy ()

Górnik Zabrze zarobił latem na piłkarzach ponad 3 miliony złotych. Nie przełożyło się to na razie na wzmocnienie kadry.
Rewelacja poprzedniego sezonu została bardzo mocno osłabiona. Klub zarobił na odejściu dwóch kluczowych graczy, ale nie tyle, ile zakładał. Najwięcej zabrzanie zyskali na przejściu Damiana Kądziora do Dinama Zagrzeb. Skrzydłowy miał w swoim kontrakcie klauzulę wykupu w wysokości 400 tysięcy euro, czyli około 1,7 mln zł. Legia Warszawa za uniwersalnego obrońcę Mateusza Wieteskę zapłaciła pół miliona złotych. Na konto Górnika wpłynęło także około 200 tys. zł, bo tyle uregulowało Zagłębie Lubin za bramkarza Mateusza Kuchtę, który przy Roosevelta nie miał szans na grę. W poprzednim sezonie golkiper był wypożyczony do Odry Opole. Kolejny zarobek związany jest z Rafałem Kurzawą. Pomocnik odszedł za darmo, bo skończyła mu się umowa, ale Ślązacy zyskali na jego udziale w mistrzostwach świata. Za każdy dzień kadrowicza FIFA płaciła 8530 dolarów, czyli ponad 31 tys. zł. Brano pod uwagę dwa tygodnie przed inauguracją mundialu do dnia, w którym drużyna występowała w turnieju. Biało-czerwoni szybko odpadli i zabrzanie zarobili na Kurzawie około 900 tys. zł. W sumie Górnik zyskał latem na swoich byłych już zawodnikach 3,3 mln zł.

Milion euro to dużo

Mimo to postawiono na transfery bezgotówkowe. Za Adama Ryczkowskiego, który przeszedł z Legii, zapłacono jedynie niewielki ekwiwalent za wyszkolenie. Hiszpański ofensywny gracz Jesus Jimenez i defensywny pomocnik Wiktor Biedrzycki byli wolnymi zawodnikami. - Klub potrzebuje konkretnych wzmocnień, priorytetem powinno być pozyskanie środkowego obrońcy i skrzydłowego. Górnik powinien wyłożyć pieniądze na transfery – mówi Marek Kostrzewa, który jako piłkarz zdobył z Trójkolorowymi cztery tytuły mistrzowskie, a w poprzednim roku był trenerem rezerw.

W Zabrzu chciano zatrzymać obrońcę Pawła Bochniewicza, ale nie udało się dojść do porozumienia w kwestii ponownego wypożyczenia z włoskiego Udinese. Stoper młodzieżówki wyceniany jest na około milion euro. Czy klub powinien go wykupić? - Przykładowo dla Legii Warszawa taka suma to niewiele, ale dla klubu z Zabrza sporo. Górnik wciąż jest zadłużony, musi bardzo uważnie wydawać pieniądze. Nie może sobie pozwolić na takie wydatki, ale mimo to część ze wspomnianej wyżej sumy ponad 3 milionów złotych mógłby przeznaczyć na sprowadzenie dwóch wartościowych graczy – dodaje Kostrzewa.

Może być za późno

- Dla Górnika ponad 3 mln zł to faktycznie sporo, ale z drugiej strony na sprzedaży samego Kurzawy można było zarobić zdecydowanie więcej. Nie można jednak mieć pretensji do działaczy klubu. Rafał nie chciał przedłużyć umowy. (...) Obawiam się nowego sezonu, bo to już nie jest ten sam Górnik. Nie przypuszczałem, że drużyna tak pójdzie w rozsypkę – przyznaje Hubert Kostka, legendarny bramkarz i szkoleniowiec.

- Górnik stracił pół zespołu. Nie ma Kądziora, Kurzawy, Wieteski i Bochniewicza, ale niektórzy zapominają też o Łukaszu Wolsztyńskim, który przez większość poprzedniego sezonu był siłą napędową drużyny, a później niestety zerwał więzadła krzyżowe. Zabrzanie powinni wysupłać trochę grosza na nowe nabytki, bo później może być za późno – kończy Kostrzewa.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online