Maciej Ambrosiewicz wraca w rodzinne strony ()

Przed zabrzanami kolejna wyjazdowa potyczka. Po wygranym meczu z Miedzią w Legnicy w niedzielę, tym razem rywalem 14-krotnego mistrza Polski będzie na wyjeździe Arka. Dla 20-letniego Macieja Ambrosiewicza to powrót do domu. W SI Arka spędził przecież aż dziewięć lat. Zaczynał tam w wieku 7 lat, żeby potem przenieść się do MFK Karvina. Z czeskiego klubu dwa lata temu trafił do Górnika, z którym przeszedł drogę od I ligi do europejskich pucharów.
Najbliżsi na trybunach

– Każdy mecz jest ważny, ale ten z Arką to wiadomo, dla mnie szczególna sprawa. Na trybunach będzie przecież sporo rodziny, przyjaciół i znajomych. Nie z wszystkimi mam okazję do spotkania w ciągu roku. Teraz poprzez grę jest na to szansa. Nie powiem, zawsze patrzę na kalendarz przed rozgrywkami, gdzie i kiedy przyjdzie zagrać z Arką – tłumaczy 20-letni piłkarz.

Zabrzanie mają już na swoim koncie sporo grania w tym sezonie. Za nimi przecież mecze z Zarią Balti i AS Trenczyn w eliminacjach Ligi Europy, a także trzy ligowe mecze. Sam Ambrosiewicz wystąpił w pięciu spotkaniach, trzech ekstraklasowych i dwóch pucharowych. – Graliśmy co trzy dni, ale muszę powiedzieć, że było to świetne doświadczenie. Szkoda, że nie kontynuujemy tej swojej pucharowej przygody dalej. Po to się przecież trenuje, żeby mieć możliwość takiego grania. Nie przeszkadza to, że grasz co kilka dni – zaznacza Ambrosiewicz.

Teraz „górnicy” wrócili już do normalnego mikrocyklu treningowego. – Poprzez mecze w pucharach brakowało takich normalnych mocniejszych i dłuższych zajęć. Teraz tak popracowaliśmy, z korzyścią dla drużyny, bo przecież latem w kadrze pojawiło się kilku nowych zawodników – mówi 20-latek.

Teraz zabrzanie szykują się już do meczu z Arką w sobotę wieczorem. – Co będzie kluczem w meczu w Gdyni? Gra zespołowa. Tak jak to było z Miedzią. Rywal może i przez 60-70 minut miał przewagę i atakował, ale przetrzymaliśmy ten napór, a w końcówce zadaliśmy decydujące ciosy. Cała drużyna z tyłu biegała, walczyła, a do tego mamy takie indywidualności, jak Igor Angulo czy Szymon Żurkowski, którzy potrafią zrobić różnicę. Tak, że drużyna, bieganie i taktyka – wylicza Ambrosiewicz.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]