Pomeczowe wypowiedzi trenerów ()

Marcin Brosz (trener Górnika Zabrze): - Obejrzeliśmy bardzo ciekawe spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty. Zdawaliśmy sobie sprawę, że bramka Daniego Suareza niczego nam nie zapewnia. Gdynianie grali przed swoją publicznością i zmiany, których dokonał trener Smółka, ustawiły tę drużyną jeszcze bardziej ofensywnie. Liczyliśmy na nasze kontry, mieliśmy sytuacje, żeby strzelić drugiego gola, który zdecydowanie ułatwiłby nam wywiezienie z tak trudnego terenu trzech punktów.

- Dzisiaj nie brakowało emocji, było sporo sytuacji z obu stron i kibice powinni być zadowoleni z meczu, który mieli okazję obejrzeć.

- My tworzymy nowy zespół. To jest inny Górnik od tego, który oglądaliśmy kilka miesięcy temu. Mamy oczywiście wobec tych zawodników określone oczekiwania, ale potrzebujemy czasu, aby scementować tę drużynę. Wiem, że stać nas na lepszą grę.

Zbigniew Smółka (trener Arki Gdynia): - Bardzo źle weszliśmy w ten mecz, bojaźliwie i nerwowo. Ale najważniejsze było co, powiedziałem drużynie w przerwie, że w pierwszej połowie nie podjęliśmy walki. A tego nie jestem w stanie wybaczyć. Przegraliśmy środek pola, mieliśmy też za dużo strat. W tym fragmencie nie istnieliśmy na boisku.

- W przerwie nie zabrakło w szatni nerwowych słów, ale po drugiej połowie możemy być dumni z naszego zespołu. Było blisko, żeby to spotkanie wygrać zaangażowaniem i kreatywnością. Mieliśmy sporo sytuacji, strzałów z dystansu, nie brakowało też kontrowersji. Czy był rzut karny po ręce rywala? Moi zawodnicy twierdzą, że zdecydowanie tak.

- Będę miał fajny sen, bo był "Młynek", który spowodował moją odważną decyzję. Obiecałem Mateuszowi Młyńskiemu, że bez względu na wszystko, zagra w tym meczu. Widziałem, że na treningach jest bardzo odważnym i kreatywnym zawodnikiem, który próbuje zakładać starszym kolegom "siatki" i nie boi się pojedynków jeden na jeden. Uważam też, że należał nam się po faulu na nim rzut karny. Tak właśnie mają grać skrzydłowi. Powiedziałem mu w przerwie, że ma wejść, pomóc nam i grać odważnie, bo jest źle i on nie ma nic do stracenia. Mateusz bardzo nam pomógł, ale cała drużyna w drugiej połowie grała znacząco lepiej.

źródło: PAP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online