Forum
 

Martin Chudy: Wszystko jest do nadrobienia ()

To nie pierwszy tej wiosny błąd Martina Chudego. W meczu z Piastem słowacki bramkarz nie popisał się przy strzale Mikkela Kirkeskova z rzutu wolnego.
To był jeden z kluczowych momentów śląskich derbów. W 36 minucie Michał Koj sfaulował rozpędzonego Jorge Felixa. Do piłki podszedł Kirkeskov i tak ją uderzył, że Martinowi Chudemu nie pozostało nic innego jak wyciągnąć z siatki. – To była dobra sytuacja do oddania strzału – komentował Chudy. – Rywal uderzył idealnie. Dotknąłem piłkę, ale ciężko było coś zrobić. Czasami się udaje, czasami nie. Dużo bym dał, by zapobiec utracie gola, ale niestety nie wyszło. Czy to był decydujący moment spotkania? Nie sądzę. Mieliśmy przecież okazje, z których powinny paść bramki. Nie udało się ich wykorzystać i stąd porażka. Piast z kolei miał szczęście do stałych fragmentów gry, po których zdobył dwa gole.
Zapytany czy tą porażką Górnik skomplikował sobie sytuację, były bramkarz Spartaka Trnawa odpowiedział: – Mamy 24 punkty. Trzeba patrzeć na rywali, ale trzeba też pamiętać, że w play offie przyjdzie nam raz jeszcze walczyć z drużynami z dołu tabeli. Wszystko jest więc do nadrobienia – podkreślił Chudy.
Inaczej opisywaną bramkę skomentowano w studio Canal +, gdzie dokonano jej analizy. – Można powiedzieć, że golkiper Górnika nie pomógł swojej drużynie – powiedział jeden z ekspertów, Maciej Murawski. Gola Kirkeskova zestawiono z sytuacją w meczu Śląsk – Jagiellonia, kiedy w kluczowym momencie I połowy świetną interwencją popisał się Jakub Słowik, parując piłkę, po kąśliwym uderzeniu Arvydasa Novikovasa.
Dodajmy, że z ośmiu bramek straconych wiosną przez Górnika, kilka obciąża konto 29-latka, żeby wymienić trafienie Radosława Majewskiego z wolnego w meczu z Pogonią (1:3) czy strzał Żarko Udoviczicia w starciu z Zagłębiem Sosnowiec (2:1). Teraz przydarzyła mu się kolejna fatalna interwencja.
Pytany o ewentualną zmianę w bramce Marcin Brosz stwierdził: – Za wcześnie, żeby na gorąco wyrokować. Cała sytuacja była niepotrzebna, bo sprokurowaliśmy wolnego w okolicach 20 metra od bramki. Powinniśmy byli inaczej zareagować, nie dopuścić, żeby do niej doszło. Zresztą drugi gol był bardzo podobny. Rzut wolny w okolicach 18-20 metra, a w konsekwencji rzut karny. To się nie powinno było wydarzyć – komentował szkoleniowiec Górnika. W tej sytuacji pozostaje rezerwowy Tomasz Loska.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online