Forum
 

Marcin Brosz: Szukamy optymalnego składu ()

– Mamy na swoim koncie cztery punkty, ale zawsze chce się mieć więcej – mówi przed sobotnim meczem z Rakowem Marcin Brosz, szkoleniowiec Górnika.
Zabrzanie dość pechowo przegrali ostatnie ligowe spotkanie z Wisłą w Krakowie, tracąc bramkę w ostatniej minucie. To już jednak przeszłość. Teraz zespół przygotowuje się do sobotniego starcia z Rakowem. 
– Tak naprawdę, to nie mamy wielu czasu na przygotowania do tego meczu. Jeśli chodzi o spotkanie w Krakowie, to takie mecze się przytrafiają i trzeba z nich wyciągać wnioski. Akurat z tego meczu mamy wiele materiału do analizy. Musimy szukać jak najlepszych rozwiązań dla drużyny. Co do startu w lidze, to zawsze chce się więcej. Jak mówię, szukamy nowych rozwiązań, stąd tyle pomysłów, stąd zmiany. Wszystko po to, żeby znaleźć ten optymalny skład. Trzeba jednak pamiętać, że ten zespół jest w budowie. To takie eksperymentowanie na żywym organizmie – mówi obrazowo Marcin Brosz.
Jeśli chodzi o defensywę, to ta w Górniku jest stabilna i tutaj nie ma co eksperymentować. Jedyny nowy zawodnik w tej formacji, słoweński lewy obrońca Erik Janża dobrze wszedł do drużyny i jest pewniakiem do gry.
Znaki zapytania są w linii pomocy. W poniedziałkowym meczu pod Wawelem, z powodu kontuzji nie mógł zagrać Kamil Zapolnik. Problemy mięśniowe powodują, że „Zapola” zabraknie też raczej w sobotę. W tej sytuacji to szansa na kolejny występ dla Argentyńczyka Juana Bauzy, który w starciu z „Białą Gwiazdą” zadebiutował w ekstraklasie.
Jak trener Górnika ocenił jego pierwszy mecz? – Takie spotkanie nigdy nie jest łatwe. To piłkarz, który bardzo chce. To inny profil zawodnika od tych, których mamy w kadrze. Wiele w jego przypadku jest do poprawy, chodzi przede wszystkim o komunikację z zespołem. Na pewno i jemu, i innym nowym zawodnikom trzeba dać czas – podkreśla trener Brosz.
Wiele w najbliższym meczu będzie zależało od gry środkowych pomocników. Ostatnio sztab szkoleniowy Górnika stawia na Serba Filipa Bainovicia oraz młodego Gambijczyka Alasana Manneha. – O tyle nie jest im łatwo, że muszą zastąpić dobrych czy bardzo dobrych i ukształtowanych graczy, jakimi są Szymon Żurkowski i „Wako” Gwilia. Dążą do tego, żeby było jak najlepiej, ale nie jest tak łatwo zastąpić takich piłkarzy. W kadrze mamy też wielu innych, jak Kopacz czy młody „Ściślaczek”, którzy depczą po piętach tym którzy grają, a o których jeszcze będziemy mówić. Są też jeszcze inni zawodnicy – mówi szkoleniowiec zabrzańskiego zespołu.
Kto wie czy w sobotę swojej szansy nie dostanie 19-letni Daniel Ściślak, który dał dobre zmiany w meczach z Zagłębiem i Wisłą. Jeśliby tak było, to na murawie spotka się ze swoim kolegą jeszcze z czasów MOSiR Jastrzębie, także dziewiętnastolatkiem Michałem Skórasiem. – Kibiców z Jastrzębia w sobotę na meczu w Zabrzu nie powinno zabraknąć – mówi z uśmiechem młody pomocnik Górnika.
Zabrzanie, jeśli myślą o korzystnym wyniku w sobotnim starciu z beniaminkiem, będą musieli poprawić skuteczność. Ta mocno szwankowała w starciu z Wisłą, stąd porażka 0:1. Nie byłoby tak, gdyby wcześniej udało się wykorzystać jedną z kilku dobrych czy bardzo dobrych sytuacji. – Na pewno ta skuteczność musi być na lepszym poziomie, aniżeli było to w Krakowie. Tutaj ważną rolę odgrywają mechanizmy. Musimy też lepiej zachowywać się w sytuacjach, kiedy wychodzimy 4 na 2 czy 4 na 3, chodzi o kluczowe podania. Z Wisłą nie wychodziło to tak, jakbyśmy sobie życzyli – komentuje trener Brosz.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online