Artur Płatek: Nikt z czołowych graczy nie odejdzie ()

– Dostaliśmy dużo ofert, ale nikt z czołowych graczy nie odejdzie – deklaruje Artur Płatek, doradca zarządu Górnika Zabrze.
W Zabrzu dawno nie było takiej sytuacji, aby tylu piłkarzy było kuszonych przez inne kluby. W grudniu z działaczami skontaktowali się przedstawiciele Slavii Praga, która zamierzała sprowadzić Przemysława Wiśniewskiego. Czesi za zdolnego stopera proponowali około 600 tysięcy euro, ale dostali odpowiedź, że to zdecydowanie za niska kwota. Strony nie doszły do porozumienia i do rozmów już nie powrócono.
W styczniu zainteresowanie zawodnikami Górnika nie słabnie. Turecka Adana Demirspor (drugi poziom rozgrywkowy) złożyła ofertę wykupu Igora Angulo. – Ten klub chce mnie pozyskać już w trzecim oknie transferowym i Górnik za każdym razem odrzuca propozycje. Na 99 procent zostanę w Zabrzu do czerwca – mówił najlepszy strzelec drużyny, który latem rozstanie się z klubem.
W Górniku przekonują, że Turcy proponują za Angulo bardzo niską kwotę. Wyższe stawki są oferowane za stopera Pawła Bochniewicza – chce go kupić Real Saragossa, prawego obrońcę Borisa Sekulicia – Chicago Fire oraz lewego defensora Erika Janžę – Den Haag. – Nikt z naszych z czołowych graczy nie odejdzie – zaznacza Artur Płatek, doradca zarządu. – Czeka nas bardzo ważna runda wiosenna i nie możemy sobie pozwolić na osłabienie zespołu – dodaje.
– Widocznie w Górniku przeliczyli, że utrzymanie w ekstraklasie będzie korzystniejsze finansowo niż wyprzedaż, a bez wspomnianych zawodników bardzo trudno byłoby o realizację tego celu – komentuje Ryszard Komornicki, były gracz zabrzan, pracujący obecnie jako dyrektor sportowy GKS Tychy. Za poprzedni sezon Górnik otrzymał z Ekstraklasy SA ponad 8 mln złotych.
– Nieoficjalnie mówi się, że za Pawła Bochniewicza Hiszpanie proponują milion euro. Ja też nie sprzedałbym go za taką sumę. To lider obrony, ważna postać zespołu, a wspomniana kwota jest za niska. Piłkarz pogra jeszcze trochę w Górniku, bardziej się wypromuje, może trafi do kadry narodowej i wtedy będzie można zarobić na nim o wiele więcej – przyznaje Komornicki.
Andrzej Iwan, inny legendarny gracz Górnika, jest zaskoczony tak dużym zainteresowaniem wokół obecnych graczy zabrzańskiego klubu. – W rundzie jesiennej drużyna grała słabo i nagle uznane marki chcą płacić miliony za takich piłkarzy. Bardzo mnie to dziwi – kręci głową.
Boris Sekulić, który ma ważną umowę ze śląskim klubem do czerwca, potwierdza, że dostał ofertę z Chicago Fire. W Stanach Zjednoczonych może zarobić kilka razy więcej niż w Zabrzu. Czy pozostając w Górniku, Serb będzie grał na sto procent? – Nie powinien się obrażać, podobnie jak pozostali zawodnicy. Dochodzi tutaj do konfliktu interesów, ale Górnik musi dbać o swoją przyszłość, drużynę czeka przecież rywalizacja o utrzymanie – przekonuje Komornicki. – Podejrzewam, że w przypadku wspomnianych ofert są one korzystniejsze dla zawodników niż klubu. Czy ktoś będzie stroił focha? Skoro są to profesjonalni piłkarze i mają regularnie płacone za swoją robotę, powinni na murawie dawać z siebie wszystko, jasna sprawa – dodaje Iwan.
Klub robi także porządki z zawodnikami, którzy jesienią zawiedli. Z drużyną rezerw nadal trenują Islandczyk Adam Örn Arnarson i Ghańczyk Ishmael Baidoo. Menedżer pierwszego z nich szuka dla niego klubu między innymi w Islandii. Jeśli znajdzie nowego pracodawcę, umowa bocznego obrońcy, która jest ważna do czerwca, zostanie rozwiązana. Skrzydłowy z Afryki zostanie wypożyczony. Interesują się nim kluby pierwszoligowe, ale Górnik chce, aby spędził najbliższe miesiące w cieplejszym kraju, bo zawodnik źle znosi niskie temperatury. Piłkarza zamierzał wypożyczyć jeden z bułgarskich klubów, ale Baidoo nie chce się tam przeprowadzać.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]