Nowy prezes i ambitne plany

Rozmowa z Arkadiuszem Szymankiem, nowym prezesem Górnika Zabrze
» Jak to się stało, że właściciel Górnika, którym jest miasto, zdecydował się powierzyć funkcję prezesa panu?
Arkadiusz Szymanek: – Przyznam, że dla mnie też jest to tajemnica (śmiech). Złożono mi taką propozycję i proszono, żebym ją rozważył. Z Górnikiem byłem związany wcześniej, bo jako akademia Ajaksu Częstochowa, gdzie byłem prezesem, współpracowaliśmy z zabrzańskim klubem. Myślę, że to, że ta nasza akademia tak dobrze funkcjonowała i funkcjonuje, to waśnie to zdecydowało, że złożono mi taką propozycję.

» Właśnie, kojarzony jest pan z pracą w Ajaksie Częstochowa. Ile lat poświęcił pan temu młodzieżowemu klubowi?
– Byłem tam 6 lat, ale od piątku nie jestem już prezesem w związku z tym, że jestem w Górniku Zabrze. Przejmowałem klub w stanie nie najgorszym, bo pracowało tam 6 trenerów, było 200 dzieciaków, którzy trenowali do 12 roku życia. Potem była umowa o współpracy z innymi klubami, a sami zawodnicy, to różnie to potem było, albo się aklimatyzowali, albo kończyli z piłką, a w akademii piłkarskiej chodzi o to, żeby dzieciaki raz, żeby się dobrze bawiły, trenowały i były odciągnięte od komputerów, od tych wszystkich dziwnych wirtualnych rzeczy, które nas otaczają, a równocześnie wychowywać piłkarzy, to może nie cel wtórny, ale jak się uda wychować kogoś, to super, a my akurat możemy się pochwalić, bo mamy swoich wychowanków w Liverpoolu, jak Mateusz Musiałowski czy Jakub Ojrzyński. Do tego Olivier Sukiennicki jest w Bredford City. Zresztą na łamach katowickiego „Sportu” i na stronach Śląskiego Związku Piłki Nożnej można było o tym przeczytać.

» Teraz próg wymagań idzie do góry. Jakie właściciel postawił przed panem zadania i cele?
– Tak naprawdę, to ustaliliśmy z właścicielem, że będziemy się starali małymi kroczkami piąć do góry, zarówno w sferze sportowej, jak i organizacyjnej. Nie na pewno stosować żadnych działań rewolucyjnych czy nagłych zmian. Mam świadomość, że Górnik Zabrze to wspaniały klub z wielką historią. To jest klub, któremu kibicowałem jako dziecko i któremu kibicowali moi rodzice. Mam świadomość z tyłu głowy dużej odpowiedzialności, ale postaram się z tym wszystkim zmierzyć.

» Pracuje pan na Politechnice Częstochowskiej, ma pan tytuł profesora. Jest też pan członkiem zarządy Śląskiego Związku Piłki nożnej. Proszę coś więcej o sobie powiedzieć?
– Jestem profesorem uczelnianym, a pracuję na wydziale inżynierii mechanicznej i informatyki. Pracuję też w radach nadzorczych spółek giełdowych, stąd te mechanizmy zarządcze są mi też dobrze znane. W sporcie od 6 lat byłem w Ajaksie Częstochowa, wcześniej przez dwa lata byłem członkiem zarządu klubu uczelnianego AZS Częstochowa. Tam wtedy udało nam się wprowadzić do najwyższej klasy rozgrywkowej siatkarki. Potem byłem tam szefem komisji rewizyjnej. Mogę więc powiedzieć, że ze sportem mam kontakt od dawna.

» Była już okazja do rozmowy z trenerem Janem Urbanem i do spotkania się z piłkarzami?
– Jeszcze nie, bo decyzja zapadała w poniedziałek po południu. Ale oczywiście plan spotkań jest przygotowany. Z trenerem Urbanem będę się chciał spotkać jak najszybciej. W poniedziałek udało mi się spotkać ze wszystkimi pracownikami klubu. Kroczek po kroczku będziemy próbowali się piąć po szczeblach sportowych i organizacyjnych.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]