Marek Koźmiński: Hołd dla Agnellego

Dlaczego w tym sezonie mamy włoski finał Ligi Mistrzów?
- Już w półfinale mieliśmy trzy włoskie drużyny. Myślę, że ostatnie porażki wiele włoskie kluby nauczyły. Nadal najważniejsza jest obrona, gra defensywna i zabezpieczenie własnej bramki, ale nikt mi nie powie, że nie potrafią atakować. I pomni tych doświadczeń zaczęli grać odważniej. To wsparte konsekwencją w grze obronnej przynosi efekty. 
Jednak we włoskim półfinale bramek było mało.

- Bramek tak, ale czy mało było dobrej gry? Szczególnie w wykonaniu Milanu. Moim zdaniem to były dobre mecze. Zawsze można narzekać, ale był to poziom naprawdę zarezerwowany dla najlepszych.

Brazylijczyk Rivaldo w Milanie siedzi na ławce. W Hiszpanii był gwiazdą. Włoscy trenerzy nie "zabijają" jego talentu?

- A za kogo miał grać? Szewczenko wyciągnął wnioski z pierwszego meczu. Nie pchał się środkiem, tylko szukał gry z boku boiska. I w rewanżu był wielki. Inzaghi też jest rasowym napastnikiem. Trenerzy we Włoszech są przywiązani do pewnych schematów, ale nie są samobójcami. Jeżeli Rivaldo nie grał, to znaczy, że obecnie jest w słabszej formie od konkurencji.

Ogranie Realu przez Juventus to niespodzianka?

- Mecz z wielkim - szczególnie w rewanżu Juventusem - pokazał, że Real nie jest zespołem z innej planety. Może zamiast piątą gwiazdę do przodu mieli kupić Nestę, który uporządkowałby grę w tyłach. Juve jest bardzo wszechstronnym zespołem i w drugim meczu nie było elementu, w którym był gorszy. Co ważne, Juventus przystąpił do nich jako mistrz i trzy dni wcześniej rezerwami bawił się w lidze. Real do dziś nie wie, co w Primera Division. Kiedyś w takiej samej sytuacji Barcelona grała finał z Milanem. Przegrała 0-4, a Guardiola mówił mi, że cieszyli się, że nie było 0-8.

Jak będzie wyglądał włoski finał?

- Nie ma faworyta. Juventus jest bardziej kompletnym zespołem, ale czy Milanowi czegoś brakuje? Gdyby był Nedved, turyńczykom byłoby łatwiej. Z jednej strony jest nie do zastąpienia, ale czy Lippi nie znajdzie sposobu na Milan? Coś wymyśli. Mecz będzie ciekawy i wyrównany, zadecyduje dyspozycja dnia.

Mając w pamięci mecz Inter - Milan, takie spotkania różnią się od tych granych w lidze?

- Stawką. Widać, że większe były emocje na boisku i nerwy piłkarzy, którzy często są przyjaciółmi. Tak będzie też w Manchesterze. Na pewno nikt nikogo nie zaskoczy.

Komu będą kibicować Włosi?

- Kibice Interu oczywiście Juventusowi. W całych Włoszech też przewaga będzie po stronie Juve, który ma kibiców wszędzie, ale najmniej w... Turynie, gdzie liczy się głównie Torino. W tym roku odszedł Giovane Agnelli, legenda Włoch i Juventusu. Czy Liga Mistrzów nie byłaby najpiękniejszym hołdem dla tej niecodziennej postaci?

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online