Prasnal: Z przyklejoną łatką

Górnik żegna sezon na Roosevelta, a Tomasz Prasnal?
- Tego właśnie nie wiem - mówi Tomasz Prasnal. - Kończy się mój kontrakt z Górnikiem i mam jeszcze kilka dni na podjęcie decyzji. Byłem już u prezesa Zbigniewa Koźmińskiego, który zaproponował mi podpisanie nowego kontraktu. Nie rozmawialiśmy o czasie jego trwania, ale finansowo jest korzystniejszy od tego, który dobiega końca. 
Tylko?

- Jest jeszcze propozycja z Zagłębia Lubin. Uzależniona przede wszystkim od utrzymania w lidze. Nic nie powinno się wydarzyć, ale teoretycznie pewni nie są, więc nikt nie podejmuje głośno tematu.

I pewnie płacą lepiej.

- Powiem krótko - o wiele lepiej. Po kilku latach gry w lidze mamy rozeznanie jaka jest sytuacja na rynku i Zagłębie pod tym względem jest konkurencyjne dla większości klubów. Oczywiście porównuję sytuację do tego, co dzieje się obecnie w Górniku.

Czyli już podjął pan decyzję. Lubin.

- Nie, jeszcze nie. Może być tak, że zostanę w Gorniku. Przecież jestem jego wychowankiem, znam kibiców, sam kiedyś jeździłem na mecze z szalikiem.

Wypadałoby pożegnać się godnie, czyli nie tak jak...

- ...na przykład w meczu z Wisłą Płock? Wiem. Zagrałem bardzo słabo. I wiem, co ludzie mówią.

Łatkę już macie przyklejoną. Do końca sezonu?

- Znam realia i wiedziałem jakie będą komentarze. Nie gramy ostatnio dobrze, ale naprawdę nie jest łatwo wygrywać kiedy wymienia się po czterech, pięciu graczy z pierwszej jedenastki. Myślę, że to częściowo nas tłumaczy, choć rozumiem kibica. Chce zwycięstw, szczególnie tutaj. Od Górnika zawsze będzie się wymagało dobrej gry.

To generalnie może być mecz pożegnań. Nie tylko pana.

- Wiele na to wskazuje, choć nie wiem, co będzie z kolegami. Nikt niczego głośno nie mówi. Byłoby jednak fajnie zagrać ostatni raz optymalnym składem, dobry mecz i wygrać. Mówił pan o "łatce". Pozbędziemy się jej tylko wygrywając z Lechem. Innej możliwości nie ma. To był dla Górnika generalnie udany sezon, ale tak już jest, że pamięta się mecze ostatnie, a fakty, to punkt w czterech spotkaniach.

A w ostatniej kolejce możecie decydować o czyimś losie.

- Przede wszystkim to nie Górnik "spuści" kogoś z ligi. Najpierw trzeba samemu zdobyć kilka punktów i o tym warto pamiętać, nim komentuje się mecze innych. Tylko, że jeżeli wszystko ma być przed meczem ze Szczakowianką jasne, to znaczy, że spada Ruch. Tego mu nie życzę, bo to na Śląsku firma, klub zasłużony, z dobrymi piłkarzami. A czasy są takie, że można się po upadku długo nie podnieść. Ostatnio spotkałem Damiana Gorawskiego i pytał kogo widzimy w drugiej lidze. Nie odpowiedziałem mu na to pytanie. Nikomu nie życzę spadku, a już na pewno nie śląskim drużynom.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]