Bukalski: Inny Górnik

Rozmowa z Krzysztofem Bukalskim, pomocnikiem Górnika Zabrze.
» Kiedy Górnik był dla was większą niewiadomą. Ten, który zaczął jesień meczem w Poznaniu, czy ekipa, która gra teraz?
- Zmian, zarówno jesienią jak i teraz, było mnóstwo. Wtedy byłem jednym z nowych, dziś jestem jednym z bardziej… doświadczonych. Sytuacje są jednak porównywalne. W piłce zawsze najtrudniejszy jest pierwszy mecz, a my mieliśmy wiele powodów, by po tej zimie stąpać po cienkim lodzie. Zmiany w kadrze, trudne warunki atmosferyczne, kontuzje, przesunięta liga… Nikt z nas nie wiedział, na czym stoimy. Co było widać. » Wyniki ostatnich sparingów was nie martwiły?
- Powiem tak – nie dawały nam pewności siebie. Tylko, że graliśmy praktycznie każdy mecz na dwa składy. Ważniejsze było zgranie i realizacja pewnych założeń, niż końcowy efekt. Górnik naprawdę jest mocniejszy, niż wyniki ostatnich gier kontrolnych i premiera w Polkowicach.
» Tylko, że rywal jeszcze nikomu nie strzelił w lidze trzech goli w pół godziny.
- To prawda. Nie graliśmy dobrze i nie zwalajmy wszystkiego na brak zgrania, bo akurat tym meczu wyszła na boisko doświadczona jedenastka. Paradoks polega na tym, że po przerwie graliśmy dobrą, szybką piłkę. Naprawdę myślę, że to kwestia pierwszego meczu. Jesienią w Poznaniu zaskoczyło. Wygraliśmy, choć to Lech był faworytem. Teraz nie wyszło, ale obiecuję, że z Lechem zagra zupełnie inny Górnik.
» Również personalnie. Obronę macie w rozsypce.
- Prawda, ale to nie powodów, by załamywać ręce. Wraca Michał Karwan. Kadra jest szeroka i nikt nie ma monopolu na grę.
» O co jesteście mądrzejsi?
- O 90 minut gry w lidze. Gdyby był to drugi mecz, to rozegralibyśmy go inaczej. Musimy bardziej wierzyć we własne siły.
» Lech, Wisła, Świt… Gracie trzy kolejne mecze na własnym boisku.
- Z diametralnie innymi rywalami. Tylko cel jest jeden. Zadanie jest trudne, ale to będzie sprawdzian naszych możliwości. Generalnie nikt nie przejdzie tej ligi spacerkiem. Jest naprawdę coraz lepsza. Lepsze przygotowanie taktycznie, lepsza motoryka piłkarzy, ale w końcu o to chodzi.
» Spodziewał się pan, że będzie dziś najlepszym… snajperem Górnika?
- Jeszcze jest nim Sikora. Pewnie nie, ale oddam te bramki za trafienia napastników w wygranych meczach. Zresztą Sikory brakuje z jesiennego składu najbardziej. Podobnie Stojkova. To piłkarze, którzy potrafią zrobić coś z niczego.
» Wie pan już, co będzie robił jesienią tego roku?
- Jest tyle do zrobienia wiosną, że… nie wiem. Z drugiej strony byłby większy komfort, gdybym w miarę wcześniej wiedział, czego mogę się spodziewać.

Rozmawiał Dariusz Czernik

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]