Liczka chce czterech

Werner Liczka - zobacz powiększenie (fot. własne / ADROZD)Na Roosevelta śpią spokojnie. Biorąc pod uwagę "tasowania" na dole tabeli, drużynie nie grozi spadek czy gra w barażach. Kalendarz spotkań jest trudny, ale skoro sam trener Werner Liczka mówi: - To bardzo dobrze. Mogę w optymalnych warunkach i na tle silnych rywali sprawdzić ile warci piłkarze, których obecnie mam w kadrze. To znaczy, że w Górniku nie zakładają sytuacji podbramkowej. 

- Już sobie dokładnie przeanalizowałem to spotkanie - mówi trener Liczka. - Będę szczery. Więcej było negatywów niż pozytywów. Szczególnie w grze ofensywnej. Co ciekawe, w obu meczach zagraliśmy słabiej w pierwszych częściach spotkań. W grze brak jest automatyzmu, szwankuje przejście z obrony do ataku, widać braki w wyszkoleniu piłkarzy. Z drugiej strony formacje zaczynają ze sobą współpracować. Indywidualnie? Trzech, czterech piłkarzy na pewno zasługuje na wyróżnienie. To Piotr Lech, Hernani, Juszkiewicz, który potrafi "czytać" grę i przede wszystkim Joao Paulo, który jest małym odkryciem spotkania z Płockiem. Hernani ponosi oczywiście część winy za straconą bramkę, ale tutaj akcenty rozłożyły się równo, jeszcze na Radlera i Jakosza - dodaje Czech, wcale nie przesądzający, że równie młoda i złożona w tak dużym stopniu z obcokrajowców drużyna, wyjdzie na boisko w Warszawie przeciwko Legii. - Nikt nie zagra tylko dlatego, że jest młody i jest Brazylijczykiem. Bardzo czekam na powroty Bukalskiego i Moskala. Do czerwca mam czas, by przejrzeć kadry. Potem pomyślimy co dalej.

Jednocześnie Liczka nie ukrywa, że rozmawiał już z Markiem Koźmińskim na temat wzmocnień drużyny. Padły ponoć cztery nazwiska, w tym jednego, może nawet dwóch rodaków czeskiego trenera. - Już czas rozmawiać o takich sprawach. Przecież od pomysłu do jego realizacji jest daleka droga. Polskich piłkarzy dobrze znam z okresu pracy w Polonii. O Czechu też myślę. To konkretni ludzie na konkretne pozycje. Górnik potrzebuje piłkarzy między 24 a 27 rokiem życia. Tacy zwykle w klubach nadają ton grze. Tutaj jest mnóstwo juniorów i spore grono zawodników po trzydziestce. Proporcje są zachwiane - Liczka ma też pomysł na letnie zgrupowanie zabrzańskiej drużyny, która prawdopodobnie wyjedzie w lipcu do Włoch, ewentualnie do Francji. - Dlaczego? Tam można się najwięcej nauczyć. Ważna, że można zagrać sporo sparingów z silnymi rywalami. We Francji ja mam dobre kontakty, we Włoszech Marek Koźmiński. Na pewno sobie poradzimy.

źródło: Sport
nadesłał: PiotreKSG



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online