Kapitan kule nosi

Kazimierz Moskal nie wybiegł wczoraj na zabrzańską murawę. Stał opierając się o kulach, a jego stopa usztywniona była gipsem.
» Jak długo jeszcze będzie pan kuśtykał o kulach?
Kazimierz Moskal: - Po pechowym starciu z Michałem Chałbińskim na treningu lekarze zalecili mi noszenie uciskowego opatrunku przez dwa tygodnie. W środę idę na konsultację i mam nadzieję, że nie będę czuł już kłucia w śródstopiu. 
» Która to tak poważna kontuzja w pańskiej karierze?
- Druga. Poprzednią miałem w Wiśle Kraków, kiedy to szwankowało kolano. Od razu uspokajam tych, którzy obawiają się, że "sypię się" ze starości. Mój obecny uraz spowodowany został ostrym starciem. I równie dobrze mógł się przytrafić juniorowi, jak i 37-latkowi.
» Bardzo się pna denerwuje oglądając mecze kolegów z boku?
- Na spotkanie z Legią do Warszawy nie pojechałem i siedząc przed telewizorem przeżywałem emocje jako telewidz. Zupełnie inaczej jest, gdy siedzi się blisko boiska ze świadomością, że nie ma sposobu na to, żeby wejść do gry u pomóc kolegom.
» Drużyna nie strzela, a kapitan kule nosi? Co zrobić, żeby zabrzanie wreszcie zaczęli zdobywać bramki?
- Trener Werner Liczka pracuje nad tym razem z drużyną na treningach i mam nadzieję, że wkrótce to praca zaowocuje golami.

Rozmawiał: Jerzy Dusik / Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online